Przed godziną pierwszą czasu lokalnego doszło do katastrofy myśliwca F-16 w Turcji. Samolot startował z bazy w Balikesirze. Na wskutek katastrofy zginął pilot maszyny. Sprawa badana jest przez zespół ds. badania wypadków lotniczych oraz Główną Prokuraturę Balikesir. Oto, co dokładnie się wydarzyło.

Ministerstwo Obrony Turcji podało, że przed 1 w nocy czasu lokalnego (przed godziną 23 w Polsce) urwał się kontrakt z samolotem F-16. Maszyna startowała z bazy lotniczej w Balikesirze.
„Tureckie władze przeprowadziły poszukiwania i akcję ratowniczą. Odnaleziono szczątki maszyny i przekazano, że w wypadku zginął pilot myśliwca. Na miejsce wypadku udali się główny prokurator publiczny Turcji Akin Gurlek, jego zastępca oraz dwóch innych prokuratorów”
-czytamy na portalu Polsat news..
Na razie nie wiadomo co było przyczyną katastrofy. Wiadomo jedynie, że z oficjalnego komunikatu ministerstwa obrony Turcji, że wyjaśnić sprawę pomoze zespół ds. badania wypadków lotniczych. Z kolei minister sprawiedliwości Turcji Akin Gurlek dodał, że śledztwo będzie prowadzić Główna Prokuratura Balikesir.
„Wypadek F-16 nie jest pierwszym w ostatnim czasie. W styczniu inna taka maszyna, należąca do tajwańskich sił powietrznych, rozbiła się w morzu podczas rutynowej misji. Pilot zdążył w porę się katapultować”
-dodano w Polsat News.
Źródło: Polsat News
Foto: Pixabay

























