Mająca około 80 tysięcy fanów TikTokerka popełniła samobójstwo podczas transmisji live. Ujawniono szokujące szczegóły!

Influencerka popełniła samobójstwo podczas transmisji live
TikTokerka Mina Chan (@sweeter_nk) była bardzo popularna w krajach azjatyckich, a do tragicznego zdarzenia doszło w Seulu.
Jak informuje Korea Herald, „do zdarzenia doszło w środę, gdy kobieta transmitowała na żywo ze swojego domu w Hangangno-dong, Yongsan-gu, w Seulu”.
Policja została wysłana na miejsce zdarzenia po otrzymaniu zgłoszenia od jednego ze znajomych kobiety i odnalezieniu jej ciała około godziny 5:33 rano.
Kobieta była wpływową osobą w mediach społecznościowych z Korei Południowej, która miała około 80 000 obserwujących na TikToku. Podczas transmisji na żywo na TikToku i X-ie pojawiły się liczne posty wzywające władze do interwencji i udzielenia jej pomocy.
Szokujące szczegóły
Jak podają lokalne media Mina Chan miała stać się ofiarą hejtu w sieci. Powód jest jednak szokujący. Niedawno tiktokerka chciała wręczyć kwiaty podczas koncertu jednemu z członków zespołu. Gdy jej się to nie udało, była zdenerwowana, miała krzyczeć, później zaś zajmować telefonem. Nagranie z tego incydentu trafiło do sieci, a influencerka została mocno skrytykowana za swoje zachowanie.
Młoda kobieta wystosowała przeprosiny, to jednak nie pomogło i wylał się na nią hejt. I jak twierdzą osoby z jej otoczenia, to właśnie miało pchnąć 26-latkę do targnięcia się na własne życie.
Oświadczenie rodziny
Na instagramowym profilu influencerki opublikowano oświadczenie rodziny zmarłej. Poinformowano o tym, iż bliskim Miny Chan wydano ciało.
9 sierpnia udało mi się zabrać córkę do domu. Tego dnia przypadały jej 26. urodziny. Bardzo żałuję, że nie mogliśmy dotrzymać obietnicy i wspólnie świętować jej urodzin.
Dalej potwierdzono, że do samobójstwa młodą kobietę doprowadził publiczny lincz:
Moja córka zakończyła swoje życie, ponieważ została zraniona przez słowa krytyki publikowane w mediach społecznościowych i odebrano jej możliwość normalnego życia.
Opublikowano też apel do hejterów:
Czy potraficie sobie wyobrazić, jak to jest, gdy ukochany członek rodziny nagle znika sprzed waszych oczu?
Modlę się o to, aby coraz więcej osób potrafiło zastanowić się nad tym, w jaki sposób ich słowa, zdjęcia, filmy i wszystko, co publikują, może zostać odebrane przez innych.Na koniec chciałbym/chciałabym z całego serca podziękować przyjaciołom, którzy do tej pory byli blisko z moją córką, oraz wszystkim osobom, które ją wspierały. Dziękuję również przyjaciołom, którzy tym razem pomogli naszej rodzinie.
– napisano.
ZOBACZ TEŻ: Agnieszka Maciąg nie żyje. Jej dom wystawiono na sprzedaż!
Wyświetl ten post na Instagramie

*cyt.https://www.koreaherald.com/

























