Strażacy z Łodzi uratowali konia, który wpadł do zamarzniętego stawu.
Poniżej przedstawimy szczegóły tej akcji.

Wchodzenie na zamarznięte zbiorniki wodne jest niebezpieczne nie tylko dla ludzi, ale i zwierząt. Takie właśnie niebezpieczne zdarzenie miało miejsce w Łodzi na terenie stadniny koni przy ul. Smulskiej.
Koń wpadł do stawu
To tam jeden z koni wszedł na taflę lodu. Lód załamał się pod zwierzęciem, a rumak wpadł do lodowatej wody i nie był stanie sam się wydostać! Na miejsce wezwano straż pożarną i 10 strażaków walczyło o życie konia.
W akcji brało udział 10 strażaków, w tym specjalistyczna grupa nurkowa. Ratownicy musieli wycinać fragmenty lodu i zabezpieczyć zwierzę linami. Po ponad godzinnej, niezwykle trudnej akcji, konia udało się bezpiecznie wyciągnąć na brzeg.
– czytamy na profilu braci Kłeczek [bracia policjanci działający także w sieci].
Po wydobyciu z wody, zwierzę zostało ogrzane i przebadane przez weterynarza. Najprawdopodobniej nie odniosło żadnych obrażeń i mogło wrócić do stajni.
Wiele osób było poruszonych tą historią, a w sieci pojawiły się komentarze z podziękowaniami dla strażaków za ich zaangażowanie i okazane serce.
Wyświetl ten post na Instagramie



























