Na początku marca 2025 r. Monika Brodka i Mikołaj Syguda zostali rodzicami.
Jak do tej pory nie ujawnili płci ani imienia dziecka, jednak Monika zamieściła kilka zdjęć. Niestety budzą one mieszane uczucia!

Na swoim profilu Brodka zamieściła kilkanaście fotografii. Są to widoczki lub martwa natura, ale też jedno zdjęcie samej artystki oraz dwa jej dziecka.
Recently in season 2025 🫶🏻🍼📯🎈
[Niedawno w sezonie 2025 🫶🏻🍼📯🎈]
– podpisała.
Jednak zdjęcia maluszka wzbudziły bardzo mieszane uczucia.
Na jednej fotografii widzimy główkę z „wicherkiem” włosków. Drugie jednak to ociekające mlekiem usta dziecka. I właśnie to zdjęcie wywołało dyskusję wśród internautek!
Szanuję bardzo,ale dziciaczka z mlecznymi ustami bym usunęła. Za dużo mamy bydła na świecie które takie zdjęcia wrzuca w najczarniejsze zakątki internetu 😢
[pisownia oryginalna – przyp. red.]
– napisała jedna z fanek.
Część osób skrytykowała ten wpis i jego autorkę za „ciemne” skojarzenia. Ale wiele osób przyznało jednak rację kobiecie.
Do krytykującej powyższy wpis, zwróciła się kolejna internautka:
…powinszować, że jesteś tak ograniczona i naiwna, żeby nie mieć wystarczającej wiedzy i wyobraźni w przedmiocie zagrożeń w sieci jakie wiążą się ze sharentingiem.
Inna wtórowała:
…aż mnie serce zabolało na chwilę, bo dokładnie to samo sobie uświadomiłam 😢 chrońmy dzieci i mimo że to „tylko” zdjęcie to w czarnych miejscach internetu właśnie takie materiały lądują. Mam nadzieję że pani Monika zrozumie to zagrożenie i usunie choć podejrzewam że i tak jest już za późno.
Z drugiej strony, po co takie zdjęcie wstawiać, w sensie jest to jakby jie patrząc zdjecie upokarzające, niefortunne? Może autorka sama chce by ją fotografować gdyby się zrzygała. Dziecku należy się szacunek i ochrona, szkoda że niektorzy tego nie rozumieja
Monika Brodka nie odnosiła się do tych wpisów, a zdjęć także nie usunęła – prezentujemy je poniżej.


Wyświetl ten post na Instagramie