Samolot LOT-u lecący w Warszawy do Stambułu, został trafiony przez piorun. Jakie były konsekwencje tego zdarzenia i czy pasażerom nic się nie stało?
Przeczytaj poniżej!

W samolot LOT-u uderzył piorun
We wtorek 7 kwietnia 2026 r. w wielu regionach Polski panowała zmienna pogoda. Podobnie było i w Warszawie, gdzie padał deszcz i wiał silny wiatr, przed którym ostrzegało IMGW.
Około godziny 13 z Warszawy wystartował samolot lecący do Stambułu, jednak już nad Pruszkowem maszyna została trafiona przez piorun.
Następnie samolot krążył nad Garwolinem, by wypalić paliwo. Jednocześnie pilot podjął decyzję o powrocie na lotnisko w Warszawie.
Pasażerowie przeżyli chwile grozy.
Jak jednak zapewnia LOT, całe zdarzenie to nie była sytuacja awaryjna i lądowanie przebiegło w spokojny sposób. Maszyna nie została uszkodzona, jednak musi przejść przegląd.
Jak powiedział w rozmowie z TVN24.pl Krzysztof Moczulski, rzecznik prasowy Polskich Linii Lotniczych LOT:
Po takim zdarzeniu, zgodnie z procedurą, trzeba wykonać przegląd. W Warszawie mamy obsługę techniczną, dlatego samolot wrócił do stolicy, by go wykonać. Po inspekcji wróci do siatki połączeń –
Podróżni zaś polecieli do Stambułu innym kursem.
Co jeśli w samolot uderzy piorun? Czy to niebezpieczne?
Nowoczesne samoloty są tak zaprojektowane, by wytrzymać uderzenia pioruna. W przypadku trafienia przez piorun najczęściej widać błysk, jednak zwykle nie ma wstrząsów. Mimo to, zalecane jest lądowanie i wykonanie przeglądu w celu sprawdzenia, czy maszyna nie została uszkodzona.


























