WYDARZENIA

Ekspert o funkcjonariuszu SOP: „Jest to ekstremalnie nieracjonalne”

Nie milkną echa tragedii w Ustce, gdzie 44-letni funkcjonariusz nożem zaatakował swoją rodzinę. W wyniku tego aktu agresji zmarła 4-letnia córka mężczyzny, a żona jest w stanie ciężkim.

W sprawie zabrał głos kryminolog i były szef Służby Więziennej.

 

zdjęcie ilustracyjne pixabay

 

Tragedia w Ustce

Do ataku doszło w poniedziałek 26 stycznia 2026 r. w Ustce, gdzie Piotr K. przyjechał z żoną i dziećmi do teściów na ferie. W godzinach wieczornych mężczyzna zaatakował swoją rodzinę. Ranił żonę – kobieta obecnie jest w stanie ciężkim, syna, córkę oraz teściów.

W wyniku odniesionych obrażeń zmarła jego 4-letnia córka > Zobacz: Horror w Ustce! Funkcjonariusz SOP zabił swoją 4-letnią córkę! [VIDEO]

 

Oświadczenie SOP

Mężczyzna był funkcjonariuszem Służby Ochrony Państwa.

 

Na razie w SOP jest szok, gość uchodził za spokojnego i zrównoważonego. Nie dotarły do nas informacje o jego problemach w pracy. Jak było w sferze prywatnej, nie wiemy

– powiedział anonimowy rozmówca WP.pl.

 

Zaraz po tragedii SOP wydało także oświadczenie, w którym zajęło stanowisko w sprawie swojego funkcjonariusza [zobacz tutaj]

 

„Jest to ekstremalnie nieracjonalne”

Wiadomo też, że Piotr K. swego czasu przebywał na misjach w Afganistanie i Iraku, gdzie ochraniał placówki dyplomatyczne.

Paweł Moczydłowski, kryminolog i były szef Służby Więziennej uważa, że 44-latek mógł mieć nierozwiązane problemy emocjonalne, szczególnie jeśli chodzi o kontrolę emocji.

 

Opuszczając służbę, ludzie mają duże problemy z kontrolowaniem gniewu. Bo te służby przygotowują do ciągłego uczestniczenia w walce.

– powiedział w rozmowie z WP*

 

Dalej stwierdził, że zabójstwo własnego dziecka jest ekstremalnie nieracjonalne, co wskazuje na ogromne, skrywane wcześniej emocje.

 

Z informacji, które mamy, wynika, że przez długie lata wykazywał normalność, więc jakąś poczciwość wewnętrzną dźwigał. Pojawiały się relacje, że był w tak mocnej furii, że nawet policjanci nie mogli go na początku obezwładnić.

 

Żeby zabić swoją córkę, rzeczywiście musiał doprowadzić się do olbrzymiego szaleństwa, wściekłości i gniewu. Dla normalnego człowieka jest to ekstremalnie nieracjonalne.

– twierdzi ekspert.

 

Piotr K. miał być przesłuchany dziś przed południem [28.01.206]. Na razie nie wiadomo, co zeznał podejrzany mężczyzna.

*WP.pl

tocelebryci.pl
Polityka prywatności / cookies

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celach optymalizacji treści dostępnych w naszych serwisach oraz dla statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej w Polityce Prywatności