W wieku 31 lat zmarł polski sportowiec – tyczkarz Filip Cybulski.

Filip Cybulski trenował w SL Olimpia Poznań i początkowo osiągał bardzo duże sukcesy.
Skakał 4.15, potem 4.60, 4.70, aż wreszcie 5 metrów, co dało mu awans na mistrzostwa Europy i powołanie na mistrzostwa świata w jego kategorii wiekowej. Był w niej w czołowej dziesiątce na świecie. Wywalczył najpierw juniorskie, potem młodzieżowe mistrzostwo Polski.
– informuje sp360.pl*
Jednak w 2013 roku rodzina sportowca przeżyła traumatyczne zdarzenia – zmarła babcia, brat zachorował na raka, a sam tyczkarz dowiedział się, że jego tata miał chorobę psychiczną i popełnił samobójstwo w czasie, gdy Filip miał 8 lat.
Wtedy i on zaczął chorować.
„Po tym wszystkim ta choroba zaczęła objawiać się także u mnie. Miałem epizody maniakalne, żyłem w swoim innym świecie, urojonym świecie. (…)
Depresja? Ludzie patrzyli na mnie i widzieli silnego, twardego Filipa. Sportowca. Wtedy otoczenie nie było przygotowane na to, że ktoś może chorować na depresję”*
– opowiadał.
Pomimo tego załamania trenował dalej, jednak z powodu licznych kontuzji przerwał swoją karierę sportową. Podjął pracę w fundacji AKME zajmującej się prowadzeniem „działań na rzecz osób wykluczonych bądź zagrożonych wykluczeniem.”
>>>Z głębokim smutkiem zawiadamiamy… Aktor serialu „Na Wspólnej” nie żyje!
Niestety 31-letni Filip Cybulski zmarł nagle, a tragiczne informacje przekazał jego brat.
Mam dla Was bardzo smutną wiadomość. Mój brat Filip odszedł od nas we wtorek (31 marca) – miał zaledwie 31 lat.
– napisał Jakub Cybulski.
Msza święta zostanie odprawiona we wtorek, 7 kwietnia, o godzinie 10:30 w kościele pod wezwaniem Matki Boskiej Bolesnej w Poznaniu, przy ul. Głogowskiej 97.
Po mszy, o godzinie 12:00, pożegnamy Filipa na cmentarzu Górczyńskim w Poznaniu.
Zmarłego sportowca wspominała także Fundacja AKME, pisząc o jego pracy na rzecz osób w kryzysie:
Filip Cybulski był wspierający, empatyczny, uśmiechnięty. W Fundacji AKME Filip zajmował się rejestracją naszego Środowiskowego Centrum Zdrowia Psychicznego Drews w Poznaniu, a później pracował jako Asystent Zdrowienia.
Do współprowadzonej przez nas placówki wnosił radość i spokój. Osobom w kryzysie zdrowia psychicznego dawał siłę i nadzieję. (…)
Filipie, ciężko nam zaakceptować Twoje odejście. Dziękujemy Tobie za wszystko co dałeś nam i tym, którym pomagamy. Byłeś wspaniałą i bardzo inspirującą osobą.

























