W niedzielę, 25 stycznia po południu doszło do katastrofy kolejowej pod Warszawą. Na miejscu niemal od razu pojawiły się odpowiednie służby. Ogień spowodował jednak wstrzymanie ruchu pociągu na jakiś czas. Szokujące co dokładnie się wydarzyło. Przeczytaj koniecznie.

W niedzielę, 25 stycznia w Błoniu pod Warszawą doszło do niebezpiecznego zdarzenia. Dwa pociągi zderzyły się z samochodem osobowym. Następnie wybuch pożar, a dym widoczny był już z daleka. Na miejscu pojawiły się odpowiednie służby, które podjęły pewne działania. Według świadków sytuacja wyglądała bardzo poważnie.
„Widzieliśmy, jak lokomotywa płonęła. Pod nią było auto. Strażacy jednocześnie gasili pożar i ewakuowali ludzi z pociągu. Część osób wychodziła sama”
-powiedział Piotr jeden ze świadków, który wypowiedział się dla Wirtualnej Polski.
Inni świadkowie stwierdzili, że doszło do znacznych utrudnień w ruchu drogowym.
Funkcjonariusze zajmują się już wyjaśnieniem jaka była przyczyna wypadku.
” O godzinie 13.20 otrzymaliśmy zgłoszenie. Ze wstępnych ustaleń – ponieważ czynności cały czas trwają na miejscu – wynika, że Ford Focus uległ awarii na torach”
-powiedziała Podinsp. Ewelina Gromek-Oćwieja,
Jak poinformowały media kierowcy oraz pasażerom udało się opuścić pojazd przed pojawieniem się pożaru.
Według najnowszych ustaleń po pierwszym uderzeniu samochód przemieszczony został na sąsiedni tor. To właśnie w tym miejscu doszło do zderzenia samochodu z pociągiem Intercity jadącym z Warszawy do Berlina.
Wszyscy byli trzeźwi.
To, co najważniejsze, w tym zdarzeniu nikt nie odniósł obrażeń
-podała Gromek-Oćwieja.
Źródło: goniec.pl

























