Lotnisko w Radomiu od lat boryka się z problemem małego ruchu pasażerskiego, co wielokrotnie stawało się tematem żartów. Teraz jednak wszystko się zmieni i to za sprawą konfliktu na Bliskim Wschodzie.

Lotnisko w Radomiu
Wojna na Bliskim Wschodzie przyniosła wiele ofiar w ludziach oraz zniszczeń. Wzrosły także ceny paliw, a skutki konfliktu dotkliwie odczuwa turystyka.
Jednak w tak drastycznych sytuacjach można też dostrzec szanse i takie właśnie kroki poczyniła spółka Polskie Porty Lotnicze S. A. (PPL).
Jak powiedział powiedział „Rzeczpospolitej” Piotr Rudzki, kierownik działu komunikacji w spółce, Polskie Porty Lotnicze zabiegały o to, aby na czas konfliktu na Bliskim Wschodzie, wykorzystać infrastrukturę lotniska w Radomiu.
Samoloty z Izraela w Radomiu
Efektem tych starań jest udostępnienie obiektu dla El Al Israel Airlines czyli izraelskich linii lotniczych, jako parkingu dla samolotów.
W związku z aktualną sytuacją na Bliskim Wschodzie przewoźnicy z tego regionu, z powodu zmniejszonego popytu na podróże, poszukują możliwości bezpiecznego przechowania swoich maszyn.
Lotnisko w Radomiu ma doskonałą infrastrukturę, personel i możliwości operacyjne. Dla samego portu to szansa na pozyskanie dodatkowego przychodu.
Cieszymy się z tej decyzji przewoźnika, ponieważ pokazuje ona, że lotnisko w Radomiu zostało dostrzeżone i po unormowaniu się sytuacji geopolitycznej będzie miało dalsze szanse na rozwój.
– sądzi Piotr Rudzki z PPL S. A. *
Nie ujawniono kwoty, jaką izraelskie linie zapłacą dla lotniska Radom – Sadków, wiadomo jednak że są to znaczne sumy.
*cyt. RP.pl

























