Kilka dni temu pewna rodzina poinformowała o zaginięciu jednej z osób. Rozpoczęły się poszukiwania. Im więcej czasu mijało tym gorzej, jednak nikt nie spodziewał się takiej tragedii. Nie żyje polski żołnierz. Co dokładnie się wydarzyło? Zobacz koniecznie, co ustaliła prokuratura.

Na początku stycznia tego roku doszło do zaginięcia 29-letniego porucznika jednostki w Legionowie. Rozpoczęły się poszukiwania. Mężczyznę po raz ostatnio widziano na spotkaniu towarzyskim, później już nie powrócił do swojego miejsca zamieszkania. Poszukiwania były trudne ze względu na teren pełen lasów czy podmokłych obszarów. Ciało żołnierza zostało znalezione pomiędzy miejscowościami Pomorzany i Pakosław na bagnistym terenie.
Nie żyje polski żołnierz. Sprawa badana jest przez prokuraturę
Sprawa badana jest przez Prokuraturę Rejonową Warszawa Ursynów. Już od początku prowadzone jest postępowanie w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci. Nie chodzi tutaj o zaplanowane przestępstwo. Prawdopodobnie doszło do tragicznego wypadku.
Kluczowe znaczenie miała sekcja zwłok. Jej wstępne wyniki – jak poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie – nie wykazały udziału osób trzecich. Na ciele nie stwierdzono obrażeń, które sugerowałyby atak, pobicie czy użycie przemocy. To zawęża możliwe scenariusze do nieszczęśliwego wypadku, zagubienia się w terenie albo nagłego pogorszenia stanu zdrowia
-napisano na portalu Goniec.pl.
Na razie sprawa wciąż jest badana, a śledczy próbują odtworzyć ostatnie godziny życia polskiego żołnierza.
Źródło: goniec.pl


























