Całą Polską, a szczególnie Śląskiem wstrząsnęła informacja o śmierci znanego prawnika. Nie żyje profesor Mariusz Fras z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Mężczyzna na uczelni kojarzony był z odwagą, autorytetem oraz sporym doświadczeniem zawodowym.

Nie żyje profesor Mariusz Fras. Naukowiec był jednym z najbardziej znanych prawników na Śląsku. Na codzień pracował na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach jako wykładowca akademicki. Wykładał prawo cywilne, prawo ubezpieczeń oraz zagadnienia z zakresu prawa medycznego. Miał spore doświadczenie i wiedzę. Był otwarty na dyskusję. Potrafił w prosty sposób wytłumaczyć nawet najtrudniejsze kwestie. Poza uczelnią prowadził praktykę adwokacką. Walczył o prawa klientów, nierzadko zajmował się sprawami bardzo trudnymi.
Jednym z najbardziej znanych epizodów jego działalności była głośna sprawa dotycząca przejazdu remontowanym odcinkiem autostrady A4. Profesor Fras odmówił zapłaty, argumentując, że droga nie spełnia standardów autostrady. Wieloletni spór zakończył się jego zwycięstwem i stał się symbolem obywatelskiego sprzeciwu wobec dużych podmiotów gospodarczych. Dla wielu był dowodem, że prawo może być skutecznym narzędziem w rękach jednostki
-czytamy na portalu Goniec.pl.
Informacja o jego śmierci była szokiem dla wielu. Mężczyzna zmarł nagle. Miał tylko 55 lat.
Profesor wrócił z urlopu. Pojawiły się objawy przypominające zwykłą infekcje. Z czasem jednak jego stan zaczął się pogarszać. Został hospitalizowany. Niestety nie udało mu się przezwyciężyć choroby.
Źródło: goniec.pl



























