Jak można przeczytać w ostatnim czasie nad morzem Bałtyckim nie jest zbyt spokojnie. Tym razem siły powietrzne z Polski musiały reagować. Przechwycono rosyjski samolot. Ten incydent pokazuje nam, że sytuacja wciąż jest napięta i wszystko wskazuje na to, że przez jakiś czas jeszcze tak pozostanie. Oto, co dokładnie się wydarzyło.

W ostatnim czasie aktywność rosyjskich statków powietrznych nad morzem Bałtyckim nieco się zwiększyła. Uwagę na to zwróciło NATO, w tym Polska. Działania te są obserwowane przez polskie systemy obrony. Czasem też dochodzi do przechwycenia. Niedawno polskie F-16 przechwyciły rosyjski samolot Ił-20. O zaistniałej sytuacji poinformował wicepremier i Minister Obrony Narodowej Władysław Kosiniak Kamysz.
Wieczorem para dyżurna naszych samolotów F-16 dokonała kolejnego w tym tygodniu przechwycenia rosyjskiego samolotu rozpoznawczego Ił-20, wykonującego loty nad Morzem Bałtyckim. Prowokacyjne działania Federacji Rosyjskiej testują nasze systemy obrony powietrznej
-napisał Władysław Kosiniak Kamysz na portalu X (dawniej Twitter).
Jak się okazuje to już kolejne takie działanie w ciągu tygodnia. Pokazuje to większą aktywność rosyjskich samolotów na tym terenie.
Dzięki stałej gotowości bojowej pilotów, żołnierzy oraz obsługi naziemnej polskie niebo pozostaje bezpieczne. #WojskoPolskie każdego dnia jest gotowe do natychmiastowej reakcji i ochrony przestrzeni powietrznej
-dodał szef Ministerstwa Obrony Narodowej w swoim wpisie.
System obrony powietrznej w Polsce działa całkiem dobrze, a każde zagrożenie natychmiast jest niwelowane.
Źródło: goniec.pl
























