Przerażające wydarzenia rozegrały się nad jeziorem Atwood (Ohio, USA).
Śledczy mówią o tym, że małżeństwo z czwórką dzieci miało „urojenia duchowe”. W efekcie tych urojeń dwie osoby poniosły śmierć.

Chcieli chodzić po wodzie
Mężczyzna i kobieta – najprawdopodobniej należący do Amiszów – wraz z dziećmi przebywali nad jeziorem Atwood. Obydwoje wierzyli, że mogą chodzić po wodzie.
Pierwszy taką próbę podjął mężczyzna i utonął w – nieustalonych na ten moment – okolicznościach. Amerykańskie media podają jedynie informację o odnalezieniu jego ciała.
Ciało 45-letniego Marcusa J. Millera odnaleziono 24 sierpnia o godzinie 8:30 *
Śledczy jednak biorą też pod uwagę to, że mężczyzna mógł popełnić samobójstwo. Natomiast jego żona najprawdopodobniej nie zgłosiła zaginięcia czy utonięcia męża, lecz sama podjęła próbę chodzenia po wodzie.
…wystawiła swoją wiarę na próbę, próbując chodzić po wodzie.
„Zeszła z pomostu i oczywiście natychmiast zatonęła, a potem od razu była zła na siebie i obwiniała się za brak wiary” – powiedział szeryf hrabstwa Tuscarawas, Orvis Campbell.
Wózek golfowy zjechał do jeziora
Uwagę osób postronnych zwróciła sytuacja z soboty.
23 sierpnia, o godzinie 10:30, służby ratunkowe 911 otrzymały zgłoszenie o wpadnięciu wózka golfowego do jeziora Atwood.
Świadkowie poinformowali policję, że w wózku znajdowało się troje dzieci i kobieta.
Wszyscy zdołali wyjść na brzeg, a matka miała powiedzieć, że nie potrzebują pomocy, a modlitwy.
Przed incydentem z wózkiem golfowym widziano matkę i jej troje pozostałych dzieci, tulących się do siebie i modlących.
„Dotykające się głowy, bardzo żarliwie modlące się tuż nad wodą przy przystani kajakowej. Tak bardzo, że nawet przestraszyło to niektórych świadków” – powiedział Campbell.
Wtedy też zaczęły się pytania o męża kobiety oraz jej najmłodszego syna.
„…wrzuciła dziecko do wody, aby oddać je Bogu”
„Wierzyła, że potrafi chodzić po wodzie, wierzyła, że ona i jej mąż muszą zdać te testy, aby pokazać swoją wiarę. A kiedy im się to nie udało, Vincent stał się ceną, którą musieli za to zapłacić”
– przekazał szeryf Campbell.
Nurkowie odnaleźli ciało 4-letniego Vincenta Millera 23 sierpnia 2025 r. około godziny 18:00. W trakcie zeznań kobieta twierdziła, że oddała syna Bogu.
Śledczy ustalili, że matka rzekomo wrzuciła swojego 4-letniego syna do jeziora, aby okazać swoje oddanie wierze.
„Zaczęła coraz częściej mówić, że wrzuciła dziecko do wody, aby oddać je Bogu” – powiedział Campbell.
Wszystko wskazuje więc na to, że wjechanie z pozostałymi dziećmi do wody mogło być próbą rozszerzonego samobójstwa. Obecnie kobieta przebywa w szpitalu psychiatrycznym, a wkrótce mają jej zostać przedstawione zarzuty.
Pozostałe dzieci, 15-latek i 18-letnie bliźniaki, trafiły pod opiekę rodziny.
The victims were identified as 4-year-old Vincent Miller and 45-year-old Marcus Miller. https://t.co/p3qYHEKkPD
— FOX26Houston (@FOX26Houston) August 27, 2025
źródło: https://www.fox26houston.com/news/