Nie milkną echa tragedii w Ustce, gdzie 44-letni funkcjonariusz nożem zaatakował swoją rodzinę. W wyniku tego aktu agresji zmarła 4-letnia córka mężczyzny, a żona jest w stanie ciężkim.
W sprawie zabrał głos kryminolog i były szef Służby Więziennej.

Tragedia w Ustce
Do ataku doszło w poniedziałek 26 stycznia 2026 r. w Ustce, gdzie Piotr K. przyjechał z żoną i dziećmi do teściów na ferie. W godzinach wieczornych mężczyzna zaatakował swoją rodzinę. Ranił żonę – kobieta obecnie jest w stanie ciężkim, syna, córkę oraz teściów.
W wyniku odniesionych obrażeń zmarła jego 4-letnia córka > Zobacz: Horror w Ustce! Funkcjonariusz SOP zabił swoją 4-letnią córkę! [VIDEO]
Oświadczenie SOP
Mężczyzna był funkcjonariuszem Służby Ochrony Państwa.
Na razie w SOP jest szok, gość uchodził za spokojnego i zrównoważonego. Nie dotarły do nas informacje o jego problemach w pracy. Jak było w sferze prywatnej, nie wiemy
– powiedział anonimowy rozmówca WP.pl.
Zaraz po tragedii SOP wydało także oświadczenie, w którym zajęło stanowisko w sprawie swojego funkcjonariusza [zobacz tutaj]
„Jest to ekstremalnie nieracjonalne”
Wiadomo też, że Piotr K. swego czasu przebywał na misjach w Afganistanie i Iraku, gdzie ochraniał placówki dyplomatyczne.
Paweł Moczydłowski, kryminolog i były szef Służby Więziennej uważa, że 44-latek mógł mieć nierozwiązane problemy emocjonalne, szczególnie jeśli chodzi o kontrolę emocji.
Opuszczając służbę, ludzie mają duże problemy z kontrolowaniem gniewu. Bo te służby przygotowują do ciągłego uczestniczenia w walce.
– powiedział w rozmowie z WP*
Dalej stwierdził, że zabójstwo własnego dziecka jest ekstremalnie nieracjonalne, co wskazuje na ogromne, skrywane wcześniej emocje.
Z informacji, które mamy, wynika, że przez długie lata wykazywał normalność, więc jakąś poczciwość wewnętrzną dźwigał. Pojawiały się relacje, że był w tak mocnej furii, że nawet policjanci nie mogli go na początku obezwładnić.
Żeby zabić swoją córkę, rzeczywiście musiał doprowadzić się do olbrzymiego szaleństwa, wściekłości i gniewu. Dla normalnego człowieka jest to ekstremalnie nieracjonalne.
– twierdzi ekspert.
Piotr K. miał być przesłuchany dziś przed południem [28.01.206]. Na razie nie wiadomo, co zeznał podejrzany mężczyzna.


























