Tragedia miała miejsce w Kolumbii. Doszło tam do wypadku samolotu wojskowego. Maszyna ze 110 żołnierzami rozbiła się we wschodniej części kraju. Samolot runął na ziemię. Chwilę później stanął w ogniu. Na miejscu pojawiły się odpowiednie służby, które rozpoczęły akcję ratunkową. Przeczytaj co dokładnie się wydarzyło! Zobacz koniecznie.

Do tragedii transportowego samolotu C-130 Hercules doszło w Puerto Leguizamo, w departamencie Putumayo we wschodniej części Kolumbii. Samolot nagle runął na ziemię. Na początku pisano, że liczba ofiar nie jest znana jednak teraz lokalne media podają, że 110 osób znajdowało się na pokładzie. 20 osób udało się uratować, los kolejnych osób pozostaje nieznany.
Na miejscu pojawiły się odpowiednie służby, które podjęły akcję ratunkową. Zabezpieczono też teren. Sprawę skomentował już Minister obrony Kolumbii Pedro Sanchez. Polityk podał, że do katastrofy doszło w czasie startu samolotu.
Na miejscu zdarzenia pojawiły się już jednostki wojskowe
-pisał wtedy polityk na portalu X (dawniej Twitter).
To jednak nie wszystko.
Jednocześnie zaznaczył, że liczba ofiar oraz dokładne przyczyny wypadku nie zostały jeszcze ustalone, a śledztwo w tej sprawie jest w toku
-czytamy na portalu Goniec.pl.
W mediach społecznościowych zobaczyć można było liczne nagrania i zdjęcia ze zdarzenia. Pokazują one skalę zniszczeń oraz to jak intensywnie pracowały służby. Widać na nich kłęby dymu widoczne z daleka.
Źródło: goniec.pl



























