Dramatyczny przebieg miała akcja policji w Opolu. Mundurowi w przez balkon dostali się do mieszkania starszego pana.

Na policję zadzwoniła kobieta, która nie miała kontaktu ze swoim ojcem. Jednocześnie sąsiadka mężczyzny dostrzegła przez swój balkon, że człowiek ten leży na podłodze.
Dyżurny Komisariatu Policji II w Opolu otrzymał zgłoszenie od zaniepokojonej kobiety, która poinformowała, że od dłuższego czasu nie może się skontaktować ze swoim ojcem. Mężczyzna nie odbierał telefonu i nie otwierał drzwi. Sąsiadka przez okno swojego mieszkania zauważyła, że mężczyzna leży bez ruchu na podłodze.
Na miejsce udali się mundurowi i po próbie dostania się do mieszkania przez drzwi, weszli przez balkon sąsiadki. Był to bardzo niebezpieczny wyczyn, bo mieszkanie było na znacznej wysokości i jeden fałszywy ruch mógł spowodować tragedię.
Na szczęście udało się dotrzeć do poszkodowanego, który najprawdopodobniej się przewrócił i stracił przytomność. Mężczyzna trafił do szpitala.
Policjanci wykorzystali drogę przez balkon. Błyskawicznie przedostali się do środka i udzielili pomocy nieprzytomnemu seniorowi. 67-latek trafił pod opiekę medyków i został hospitalizowany.



























