Do potężnego pożaru doszło w Czarnobylu, a właściwie w Strefie Wykluczenia. Media podają coraz to bardziej niepokojące informacje. Jak się okazuje ogień rozprzestrzenia stale się rozprzestrzenia i objął już 1000 hektarów lasu. Na miejscu pojawiły się odpowiednie służby, które starają się opanować pożar. Sytuacja jest jednak trudna z powodu silnego wiatru i trudnych warunków. Oto co dokładnie się wydarzyło.

Pożar w Czarnobylu rozprzestrzeniał się. Według zagranicznych mediów zaczął już nawet obejmować ponad 1000 hektarów lasów.
„Najtrudniejsza sytuacja panuje obecnie w rejonie opuszczonych miejscowości Jampol, Iwaniwka oraz Plutowyszcze. Silny wiatr przesuwa ścianę ognia i dymu w kierunku Paryszewa i części miejskiej Czarnobyla”
-czytamy na portalu Goniec.pl.
Na miejsce niemal od razu udała się straż. Poinformowała jednak, że płoną obszary znajdujące się w trudno dostępnej części Strefy Wykluczenia. Ponadto dodano, że kłopotem służb jest nieczynny most. Problemy pojawiają się także przy odczytywaniu promieni gammy.
„Problemem jest zniszczona infrastruktura – jedyny most prowadzący do części zagrożonych terenów został uszkodzony podczas działań wojennych 4 lata temu, co znacząco utrudnia prowadzenie akcji ratunkowej”
-dodano w goniec.pl.
Obecnie podjęte działania są uważane za jedne z najniebezpieczniejszych. Wiadomo już także co mogłobyć przyczyną pożaru.
„Według Dyrektora Czarnobylskiego Radiacyjno-Ekologicznego Rezerwatu Biosferycznego bezpośrednią przyczyną pożaru miał być upadek dwóch wrogich dronów”
-zaznaczono.
Źródło goniec.pl


























