W powiecie łęczyńskim pod Lublinem, 47-letni żołnierz WOT podpalił 25-letniego Kubę. Mężczyzna w stanie krytycznym przebywa w szpitalu. Co dokładnie wydarzyło się na posesji i dlaczego doszło do podpalenia młodego człowieka?

Żołnierz WOT podpalił 25-latka
Do zdarzenia doszło w niedzielę 31 maja 2026 r. 47-letni Czesław R. z Łęcznej miał przyjechać wzburzony na posesję, gdzie dwóch młodych ludzi naprawiało samochód. Jednym z nich był jego syn, a drugi to kolega.
Z informacji Prokuratury wynika, że:
…na posesję przyjechał 47-letni ojciec jednego z mężczyzn. Wówczas między nim a kolegą syna wywiązała się awantura, w trakcie której podejrzany oblał kolegę swojego syna benzyną, a następnie podpalił.
– informuje RMF FM.
47-letni żołnierz WOT został zatrzymany po niedługim pościgu, a w chwili zatrzymania był pod wpływem alkoholu.
Pokrzywdzony w ciężkim stanie trafił do szpitala w Łęcznej, który specjalizuje się w leczeniu oparzeń.
Komunikat WOT
Wojska Obrony Terytorialnej bardzo szybko zareagowały na tak drastyczne zdarzenie i to, że żołnierz WOT podpalił człowieka.
W wydanym przez wojsko komunikacie poinformowano, że 47-latek został zwolniony ze służby:
W dniu 31 maja 2026 r. doszło do zatrzymania żołnierza pełniącego terytorialną służbę wojskową w 2 Lubelska Brygada Obrony Terytorialnej .
Sprawę prowadzi Prokuratura Okręgowa w Lublinie – Wydział do spraw Wojskowych, który realizuje dalsze czynności procesowe.
Zdarzenie to nie miało związku z wykonywaniem obowiązków służbowych ani realizacją zadań wojskowych.Niezależnie od prowadzonych czynności, Dowódca 2 Lubelskiej Brygady Obrony Terytorialnej podjął decyzję o zwolnieniu żołnierza z terytorialnej służby wojskowej.
– przekazano.
>>>Rumunia zaatakowana! Pilne oświadczenie prezydenta!
Dlaczego żołnierz WOT podpalił 25-latka?
Jak informuje Super Express, w Łęcznej rozegrały się straszne sceny:
Jakub W. zaczął płonąć jak pochodnia, płonął także samochód, przy którym stał. Młody mężczyzna zdarł z siebie koszulkę, biegał wokoło krzycząc z bólu wniebogłosy. Czesław W. napawał się cierpieniem młodego człowieka, co więcej, złapał za kij, który miał w aucie i ruszył w kierunku kobiety, która jadąc ulicą zatrzymała auto i z gaśnicą w ręce biegła w stronę płonącego człowieka.
47-letni były już, żołnierz WOT, od dłuższego czasu miał żywić niechęć do kolegi swojego syna. Uważał bowiem, że 25-latek odciąga jego syna od kariery wojskowej.
Wysławszy zaś swego 22-letniego syna Mateusza do szkoły wojskowej na drugi koniec Polski chciał najpewniej spełnić po części własne, niespełnione marzenia. Tymczasem synowi nie w głowie była wojaczka, wolał majsterkować przy aucie ze swoim dobry kolegą Jakubem W. (25 l.). Były już wojak obwiniał Kubę za to, że zepsuł synowi karierę wojskową.
25-letni Jakub ma poparzone około 70 procent ciała i jest w bardzo ciężkim stanie, wprowadzono go też w śpiączkę farmakologiczną. Wobec 47-latka zastosowano 3-miesięczny areszt.



























