Do potężnego pożaru doszło w centrum Chorzowa (województwo śląskie) niedaleko rynku w rejonie ul Kościuszki. Płonął tam jeden z budynków. W akcji wzięło udział aż 13 zastępców straży pożarnej gdyż sprawa jest bardzo poważna. Ogień widoczny jest z kilku kilometrów. Prezydent Świętochłowic opublikował z kolei pilny komunikat, w którym zaapelował do innych aby zamykali okna. Do sieci trafiły już szokujące szczegóły. Oto co dokładnie się wydarzyło.

Do potężnego pożaru doszło w środę, 22 lipca około godziny 19:00 w Chorzowie (województwo śląskie). Portal Nasze Miasto Chorzów podał, że w miejscu, w którym doszło do pożaru kiedyś znajdował się bank. Ogień pojawił się na dachu i elewacji. Na miejscu od razu pojawiły się odpowiednie służby. Z pożarem walczyło bowiem aż 13 zastępców straży pożarnej. Na początku poinformowano, że ogień pojawił się na poddaszu.
Palą się głównie składowane tam materiały budowlane
-mówił w rozmowie z mediami Michał Adamek, oficer prasowy komendanta miejskiego Państwowej Straży Pożarnej w Chorzowie.
Ze względu na to, że ogień było widać z daleka prezydent Świętochłowic, sąsiedniego miasta wydał pilny komunikat. Daniel Beger opublikował zdjęcie w mediach społecznościowych i poprosił mieszkańców miasta aby zamykali okna.
Moi drodzy, zamykajcie okna, ograniczcie wieczorem aktywność fizyczną na zewnątrz. Kłęby dymu na wysokości Chorzowa mogą kierować się w naszą stronę
-zaapelował.
Na ten apel powinni odpowiedzieć zarówno mieszkańcy Chorzowa jak i osoby, które pochodzą z okolicznych miejscowości.
Na razie nie ma informacji o rannych. Budynek w którym doszło do pożaru był pustostanem.
Przyczyna pojawienia się ognia na poddaszu remontowanego budynku pozostaje nieznana. Okoliczności zdarzenia będą wyjaśniane przez odpowiednie służby dopiero po całkowitym zakończeniu działań ratunkowych
-czytamy na portalu Goniec.pl.
Źródło: goniec.pl
























