Do awarii polskiego myśliwca doszło w środę, 12 sierpnia wieczorem. Jednemu z myśliwców MiG-29 nad Malborkiem nagle zacięły się hamulce. To jednak nie koniec jego problemów. Następnie uszkodzone zostały dwie opony. Pomimo tego zdecydował się by wylądować, a nikomu nic się nie stało. Oficjalne informacje podało Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych.

Awaria polskiego samolotu. Pojawiły się szokujące informacje
Niebezpieczne zdarzenie miało miejsce w Malborku w czasie treningowego lotu pary samolotów MiG-29. W jednym z nich zacięły się hamulce.
Mimo incydentu pilot samolotu wylądował normalnie, nikomu nic się nie stało
-poinformowało TVN24 w swojej oficjalnej relacji.
Samolot lądował mimo problemów. Zdementowano niektóre doniesienia
Ze względu na zaistniałą sytuację drugi samolot zmuszony był do wylądowania na lotnisku zapasowym. Nie podano jednak szczegółowych informacji na ten temat. Sprawę zbada natomiast Komisja Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego.
Rzecznik dowódcy generalnego rodzajów sił zbrojnych Marek Pawlak przekazał w rozmowie z Polskim Radiem, że drugi samolot wraca już do macierzystej 22. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Malborku. Uszkodzony MiG-29 czeka na przegląd hamulców i wymianę zniszczonych opon
-czytamy na portalu Polsat News.
Niektóre media podawały, że samolot lądował bez podwozia. Takie informacje zostały niemal od razu uznane za nieprawdziwe.
Źródło: Polsat News

























