Policjantka z Gdyni była świadkiem dramatycznej sceny, gdy 19-latka wyskoczyła z jadącego auta. Funkcjonariuszka natychmiast zareagowała. Przeczytaj koniecznie, jak doszło do tej sytuacji i co dokładnie wydarzyło się na trasie.

19-latka wyskoczyła z auta
11 sierpnia 2026 r. policjantka z Gdyni jechała samochodem ze swoją rodziną. Nagle jednak zauważyła coś szokującego. Z jadącego Audi, wyskoczyła młoda kobieta!
Jej uwagę zwróciło zachowanie pasażerki Audi A6, która kilkukrotnie otwierała drzwi pojazdu, a w pewnym momencie, gdy samochód był w ruchu, wyskoczyła z niego.
Policjantka zatrzymała się i pomogła 19-latce. Szybko też rozeznała się w sytuacji i ustaliła, że dziewczyna padła ofiarą przestępstwa.
Pościg za Audi
Funkcjonariuszka zabrała poszkodowaną do swojego auta i ruszyła za Audi. W tym czasie skontaktowała się z dyżurnym policji i zgłosiła zdarzenie. Jadąc za Audi, na bieżąco podawała służbom jego lokalizację.
Ustaliła również, że znany 19-latce mężczyzna, z którym podróżowała, groził jej pozbawieniem życia przy użycia ostrego narzędzia.
Po około 20 minutach „śledzenia” Audi, pojazd został zatrzymany. Autem kierował 23-laetk i okazało się, że:
…był on poszukiwany do odbycia kary 5 miesięcy pozbawienia wolności oraz nie powinien prowadzić, ponieważ posiadał czynny zakaz prowadzenia pojazdów. W trakcie sprawdzania jego samochodu policjanci ujawnili również ukrytą marihuanę.
Z kolei za czyn dotyczący 19-latki:
Mężczyzna usłyszał zarzuty bezprawnego pozbawienia wolności pokrzywdzonej, kierowania gróźb karalnych, posiadania narkotyków oraz złamania zakazu sądowego.
A za te przestępstwa grozi mu do 5 lat więzienia.
W komunikacie nie podano, w jakim stanie jest 19-latka. Najprawdopodobniej więc w wyniku wyskoczenia z jadącego auta nie doznała poważniejszych obrażeń.
źródło: policja


























