Na drodze krajowej nr 45 samochód kompletnie spłonął. Policja udostępniła nagranie ze zdarzenia i szok budzi to, co działo się chwilę wcześniej.

Samochód na drodze kompletnie spłonął
Od czasu do czasu słyszymy o samozapłonie w samochodach. Jeśli jest on nagły i od razu dochodzi do wybuchu np. zbiornika z paliwem – zwykle kończy się to tragedią, ciężkimi obrażeniami lub śmiercią podróżnych.
Jeśli jednak samochód zaczyna się palić stopniowo i najpierw pojawia się sam dym. Kierowca i pasażerowie najczęściej opuszczają pojazd, próbują go gasić i wzywają pomoc.
Jednak zdarzenie z opolskiego przebiegało w zupełnie inny sposób!
Szok, co działo się chwilę wcześniej
Policjanci zauważyli samochód, z którego wydobywał się dym. Trudno jednak uwierzyć, że kierowca nie widział iż jego auto się „kopci”.
Gdy policja zatrzymała auto, kierowca i pasażerka w dalszym ciągu zachowywali się bardzo spokojnie. Chcieli nawet wyciągać z samochodu jakieś rzeczy, nie bacząc na to, że zaraz może dojść do eksplozji, a oni mogą zginąć.
Mundurowi zauważyli jadącego citroena, z którego wydobywał się dym i płomienie.
Kierowca pojazdu nie zdawał sobie sprawy z rosnącego zagrożenia.
Policjanci natychmiast zatrzymali auto i pomogli bezpiecznie opuścić je 62-latkowi oraz jego 87-letniej pasażerce. Chwilę później samochód doszczętnie spłonął.
– informuje opolska policja.
Szokujące jest więc niefrasobliwe zachowanie podróżnych z Citroena. Choć oczywiście może ono wynikać z niewiedzy i nieświadomości zagrożenia, jakie jest w przypadku zapalenia się pojazdu.
Nagranie poniżej.
ZOBACZ TEŻ: Zmarł 7-latek, który topił się w aquaparku w Łodzi. Rodzice podjęli dramatyczną decyzję!
Wyświetl ten post na Instagramie


























