100 km jechali z martwym synem
WYDARZENIA ZDROWIE&URODA

Makabra na drodze. 100 km jechali z martwym synem!

Do strasznej sytuacji doszło na jednej z tras. Rodzice około 100 km jechali z martwym synem. Jak do tego doszło? Przeczytaj poniżej.

 

100 km jechali z martwym synem
pixabay

 

100 km jechali z martwym synem

Zdarzenie miało miejsce we Włoszech na autostradzie A21 Turyn-Piacenza. Pochodząca z Rumuni rodzina jechała drogą A21 w kierunku Turynu.

Do śmierci doszło najprawdopodobniej nad ranem, jednak rodzice zorientowali się dopiero po godzinie 7, że ich syn nie żyje.

 

Przejechali samochodem około stu kilometrów, nie zdając sobie sprawy, że ich syn nie żyje: jego rodzice myśleli, że śpi.

– informuje Corriere della Sera.

 

Gdy zorientowali się, że coś jest nie tak, zatrzymali auto.

 

Zatrzymali się na poboczu, dotknęli go i w tym momencie zdali sobie sprawę nie tylko, że nie spał, ale że stracił przytomność i nie wyczuł pulsu. Połączenie z centrum operacji ratunkowych 118 w Pawii nie przyniosło rezultatu. Lekarz po prostu stwierdził zgon.

 

31-latek nie żyje

Syn pary był dorosłym mężczyzną i najprawdopodobniej zmarł na zawał serca.

 

Do zdarzenia doszło w niedzielę około 7:30 rano na autostradzie A21 Turyn-Piacenza, między punktami poboru opłat w Casteggio i Voghera. 31-letni mężczyzna pochodzący z Rumunii zmarł na zawał serca: nie zdążył nawet wymówić słowa, by wezwać pomoc. W zasadzie przeszedł ze snu do śmierci, a osoby w samochodzie, które mu towarzyszyły, nie zdawały sobie z tego sprawy.

– przekazał włoski dziennik.

 

Jak przekazali rodzice, ostatni kontakt z synem był około 100 kilometrów wcześniej. Prawdopodobnie niedługo później, mężczyzna zmarł.

 

Rodzice wyjaśnili, że ich syn wypowiedział swoje ostatnie słowa około 100 kilometrów wcześniej. Według tego, co zgłoszono na numer 112, 31-latek cierpiał na drobne problemy z sercem.

 

Szczegółowe okoliczności tego zdarzenia będą wyjaśniać włoskie służby.

ZOBACZ TEŻ: Podejrzana śmierć Hayden Panettiere. Władimir Kliczko wydał oświadczenie

 

*źródło: https://milano.corriere.it/

tocelebryci.pl
Polityka prywatności / cookies

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celach optymalizacji treści dostępnych w naszych serwisach oraz dla statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej w Polityce Prywatności