Anna Mucha na instagarmie zamieściła relację, w której nie kryła swojego oburzenia. Aktorka zaczęła nawoływać, by nie popadać w paranoję.
Po tym jak Rosja zaatakowała Ukrainę, wiele firm wycofało się z tego państwa, by wyrazić swój sprzeciw wobec rosyjskiej agresji. Jednocześnie sama Rosja de facto skłoniła social media do wstrzymania swojej działalności na terenie kraju [więcej tutaj].
Podobnym działaniem jest wycofanie ze sprzedaży na terenie Polski produktów pochodzących z Rosji czy Białorusi. Wszystkie tego typu działania mają osłabić kraj agresora.
Tymczasem Anna Mucha była zdziwiona reklamą, jaką usłyszała w radiu.

Chodziło o balet pt. „Jezioro Łabędzie”, a więc balet skomponowany przez rosyjskiego kompozytora – Piotra Czajkowskiego.
W reklamie, którą słyszała aktorka, aż trzy razy podkreślono, że „tańczą tylko i wyłącznie tancerze scen zachodnich” oraz, że „w zespole nie ma ani jednego Rosjanina”.
To śmieszne i straszne zarazem.
– zauważa aktorka.

Naprawdę… ja rozumiem, ale nie popadajmy też w paranoję!
Nie popadajmy też w jakąś histerię z drugiej strony.
– zaapelowała Anna Mucha.
Stwierdziła też:
Ja nie będę palić dział Dostojewskiego czy Tołstoja tylko dlatego, że są Rosjanami – czy byli.
Na koniec zamieściła sondę dla internautów z pytaniem:
Bojkot wszystkiego co rosyjskie?
I dwiema odpowiedziami:
TAK!!!
Lub:
Są też porządni RU
A jakie jest Wasze zdanie?
>>>Protesty w Rosji. Brutalne działania policji! (VIDEO)
