Prezydentka Kielc – Agata Wojda – zajęła zdecydowane stanowisko w sprawie tego, co właśnie miało miejsce w zarządzanym przez nią mieście.
Oto co dokładnie się wydarzyło!

Agata Wojda reaguje
Agata Wojda przyznała, że obejmując urząd, nie domyślała się, z czym przyjdzie się jej mierzyć.
Walka z chamstwem, ignorancją, butą i niekompetencją. Nie jest to ponad moje siły, ale czasem tak bardzo zaskakuje, że zabiera tlen.
– napisała.
I podkreśliła:
Nie ma mojej zgody na brutalny, polityczny język, obrażanie dyrektorów, urzędników i wielu ludzi, którzy każdego dnia oddają Kielcom swój zapał i zaangażowanie. Nie mieści się w moim kanonie debaty publicznej obśmiewanie czyjegoś wyglądu, ubioru i wchodzenie z butami w prywatną sferę życia.
Nie będę tolerować politycznej gangsterki.
Dantejskie sceny w Kielcach
Słowa Agaty Wojdy dotycząc burzliwego przebiegu sesji rady miasta w dniu 12 marca 2026 r. To wtedy sama Prezydentka została zaatakowana za obsadzania stanowisk bez konkursów.
I jak podaje Radio Kielce*
W rozmowie z dziennikarzami tłumaczyła, że dla niej przede wszystkim liczą się kompetencje i doświadczenie.
Nowy przewodniczący Rady Miasta – Maciej Jakubczyk uderzył też w Karola Wilczyńskiego i sugerował, że jego bliscy dostali pracę „po znajomości”.
Miał też być w posiadaniu informacji prywatnych informacji radnego.
Ponadto w czasie sesji, przewodniczący miał źle traktować radnych przeciwnej opcji politycznej.
Mówili o wyłączaniu mikrofonów, braku dopuszczania do wypowiedzi oraz obrażaniu pracowników ratusza i jednostek podległych urzędowi miasta.
Natomiast gdy Agata Wojda zamieściła swój wpis, w którym wyraża sprzeciw wobec tego typu zachowań, uzyskała wiele wsparcia od mieszkańców. Do Prezydentki pisano, żeby się nie poddawała i życzono jej dużo siły.
źródło: Radio Kielce



























