Gwiazdy i celebryci bardzo chętnie relacjonują w sieci swoje przygotowania do Świąt, przebieg Wigilii i generalnie całe Boże Narodzenie. I nawet jeśli w ich domach nie wszystko jest „różowe” to i tak w sieci wygląda na idealne.
Tymczasem Ewa Farna (30 l.) nie tylko nie pokazywała, jak wyglądają u niej Święta, ale wprost przyznała, że jest zdruzgotana.
Polsko-czeska piosenkarka od 2017 roku jest żoną Martina Chobota. Razem z dziećmi – synem Arturem (ur. 2019) i córeczką Ellą (ur. 2022) mieszkają w Pradze.
I choć Ewa Farna pisze o swoim smutku, to nie chodzi o jej sprawy osobiste, czy zawodowe, ale o masakrze, jaka miała miejsce w jej mieście.
Strzelanina na uniwersytecie w Pradze
Chodzi o strzelaninę na Uniwersytecie Karola w Pradze, do której doszło 21 grudnia 2023 roku. To tam 24-letni student David Kozak otworzył ogień i zaczął strzelać. W efekcie zmarło 15 osób, a 25 zostało rannych. Tego samego dnia po południu poinformowano, że napastnik nie żyje, a jego ciało znaleziono na gzymsie budynku.
Po tych zdarzeniach, rząd Czech ogłosił żałobę narodową.
Ewa Farna jest zdruzgotana
Piosenkarka jest bardzo poruszona tym, co stało się w jej mieście:
Nawet nie wiem co napisać, to będą zupełnie inne święta dla wielu ludzi. Nie mogę przestać myśleć o rodzinach ofiar. To pierwszy chyba akt terroryzmu w Czechach, jestesmy zdruzgotani.
– napisała.
Zaapelowała jednak, by nadal wierzyć w dobo oraz miłość i nie dać się zastraszyć:
Milosc wszystkim i nie obchodzi mnie, jak banalnie to brzmi. Nic wiecej nie istnieje. Uważajcie na siebie, ale nie dajcie się zastraszyć, zapalam dodatkową świecę i życzę nam bysmy sie trzymali razem w empatii, życzliwości.
W miarę możliwości miłych, a przede wszystkim spokojnych Świąt moi drodzy.❤️????????????
– złożyła na koniec życzenia.
Agnieszka Woźniak-Starak w żałobie. „Serce mi pękło”