W niedzielę 1 listopada 2026 r. na cmentarzu komunalnym w Radomiu, jedna z osób usłyszała dźwięki dobiegające z grobowca. Natychmiast podjęto działania ratownicze!

Makabra na cmentarzu w Radomiu
O sprawie informuje radomski serwis mocmiasta.pl. Na portalu czytamy, że ktoś usłyszał miałczenie z grobowca. Jak się okazało, uwięziony tam jest kot!
Interwencja rozpoczęła się w niedzielę, przed południem po zgłoszeniu od osoby, która usłyszała miauczenie dobiegające z grobowca. W działania natychmiast zaangażowały się Straż Miejska, w tym Ekopatrol, Radomska Rada do Spraw Zwierząt oraz policjanci z Komendy Miejskiej Policji w Radomiu. Dziś zaangażowany został także Sanepid oraz powiatowy lekarz weterynarii.
– napisano.
>>>Szokujące sceny na cmentarzu! Uderzała głową o nagrobek!
Został uwięziony w grobie
Nie wiadomo jak kot dostał się go grobowca, jednak wydobycie zwierzęcia okazało się być problematyczne. Po pierwsze musieli tam wkroczyć funkcjonariusze w specjalnych kombinezonach z uwagi na to, że w grobie znajdują się szczątki ludzkie.
Jednocześnie sam kot jest podobno zdziczały i wcale nie chciał dać się złapać, lecz chował w zakamarkach grobu. Na ten moment więc zostawiono tam klatkę-łapkę, by odłowić zwierzaka.
Klatka żywołapka z zapachowym pożywieniem jest włożona do tego grobowca no i będziemy sprawdzać jak to wygląda. Chciałbym wszystkich tutaj uspokoić. Kot jest w bardzo dobrej kondycji. Przewieziemy go do lecznicy, a tam już lekarze będą decydować czy jest potrzebne leczenie czy też nie.
– Grzegorz Sambor, zastępca komendanta Straży Miejskiej w Radomiu.
3 listopada rano służby mają sprawdzać, czy kot złapał się na przynętę.
Nagranie z prób wydobycia kota poniżej.



























