W miniony piątek 23.10.2026 r. w Radomiu dokonano makabrycznego odkrycia. W aucie, które uczestniczyło w kolizji, znaleziono zwłoki.

Makabryczne odkrycie w Radomiu
Jadący Fordem mężczyzna miał około 2,5 promila alkoholu i wjechał w tył Toyoty stojącej na światłach.
Na dodatek miał cofnięte uprawnienia do kierowania i był poszukiwany do odbycia kary. Pasażer, który siedział obok niego, był równie pijany.
– informuje „Fakt”.
Jednak niedługo później okazało się, że na tylnej kanapie znajdują się zwłoki mężczyzny 43-letniego mieszkańca Radomia [zobacz tutaj]
Są wyniki autopsji zwłok
Po ujawnieniu zwłok od razu pojawiły się pytania o przyczynę śmierci mężczyzny. Czy zmarł on z powodu choroby, nadużycia alkoholu, udziału osób trzecich czy jeszcze innego?
Wstępna diagnoza czyli autopsja wykluczyła morderstwo. Jak mówi informator „Faktu”:
Mowa o szybkim badaniu zwanym autopsją. Wynika z niego, że nie mamy do czynienia z zabójstwem. Jednak aby ustalić, jak ta osoba zmarła i czy z jej śmiercią miały coś wspólnego pozostałe osoby z samochodu, trzeba wykonać poszerzone badania. Na razie w kwestii zarzutów zapewne mowa będzie o jeździe pod wpływem alkoholu i bez uprawnień.
Pozostaje więc czekać na szczegółowe wyniki badań sekcyjnych, a także zeznania kierowcy i pasażera Forda – obydwaj mieli być przesłuchani w niedzielę 25.10.2026.
>>>Pilne! Wprowadzenie godziny policyjnej od 1 listopada 2026 r.!
*cyt. Fakt


























