interwencji w Płocku
WYDARZENIA

Siostra zmarłego po interwencji w Płocku! „Nie zasługiwał na takie traktowanie”

Nie milkną echa interwencji w Płocku wobec mężczyzny, który nagi i zakrwawiony biegał po ulicy. Człowiek, który najpierw był wyraźnie pobudzony, w czasie działań mundurowych, zmarł. Głos zabrała siostra 46-letniego „Jamala”.

 

interwencji w Płocku
screen https://www.facebook.com/reel/1664148458156483

 

Nagi i zakrwawiony biegał po Płocku

Jak przekazał „Portalowi Płock” Bartosz Maliszewski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Płocku:

 

Mężczyzna wydostał się ze swojego mieszkania skacząc z okna kuchennego z I piętra na daszek klatki schodowej. Przeprowadzono oględziny jego mieszkania, w którym zabezpieczono różne przedmioty i substancje do dalszych badań procesowych*

 

Nie wiadomo, czy to wtedy się zranił i stąd krew. Faktem jest, że o 4 nad razem służby dostały zgłoszenie o irracjonalnie zachowującym się mężczyźnie.

 

Interwencja policji w Płocku

Nagi 46-latek miał się wić i krzyczeć, a mundurowi zakuli go w kajdanki.

 

W pewnym momencie przestał oddychać. Policjanci zdjęli kajdanki i podjęli natychmiastową resuscytację, która kontynuowana była przez ratowników przybyłych na miejsce. Niestety pomimo podjętej reanimacji jego życia nie udało się uratować.

> nagranie z akcji zobacz TUTAJ

 

Mężczyzna zmarł w czasie prowadzonych działań i jak do tej pory nie ujawniono wyników badań toksykologicznych, ani przyczyny śmierci „Jamala”. Tymczasem w sieci pojawiło się nagranie z jego siostrą.

 

„Nie zasługiwał na takie traktowanie”

Zbigniew Stonoga dotarł do siostry mężczyzny, który zmarł po  interwencji w Płocku. Kobieta nie kryła swojego żalu. Przyznała, że jej brat dopiero pod koniec 2025 roku opuścił więzienie.

Po wyjściu na wolność 46-latek zachowywał się w niepokojący sposób, ale chciał sobie ułożyć życie na nowo.

 

Powtarzał, że podsłuchują. Bał się policji, ale chciał żyć normalnie. To nie był ten sam człowiek sprzed piętnastu lat. Nie był agresywny, chciał ułożyć sobie życie.

 

I podkreśliła:

 

Nie zasługiwał na takie traktowanie. Zasługiwał tylko i wyłącznie na karetkę.

 

>>>Ogromne zagrożenie ze strony Ukrainy! Polskie służby w gotowości!

 

Kim jest mężczyzna zmarły po interwencji policji?

Jak się okazuje, 46-latek znany jako „Jamal” przed laty był zamieszany w głośne zabójstwo.

 

Wszystko rozegrało się w 2008 roku w Płocku. 8 października trzech sprawców napadło na ulicy na 34-letniego mężczyznę i brutalnie go pobiło przy użyciu kijów bejsbolowych oraz kilkunastokrotnie ugodziło nożem. Mężczyzna pomimo reanimacji zmarł.

 

Sprawą od razu zajęli się policjanci z Komendy Wojewódzkiej Policji w Radomiu. Szybko ustalili, że całe zajście miało charakter porachunkowy. Szybko ustalili także tożsamość sprawców.

– czytamy na stronie Policji.

 

Tak więc mężczyzna dopiero niedawno zakończył odsiadkę, jednak długo nie cieszył się wolnością. Teraz sprawę jego śmierci oraz przebiegu interwencji policji wyjaśniać będzie „Biuro Spraw Wewnętrznych Policji, Biuro Kontroli Komendy Głównej Policji oraz Wydział Kontroli Komendy Wojewódzkiej Policji z siedzibą w Radomiu. Czynności wyjaśniające przebieg zdarzenia zostaną przeprowadzone również w Komendzie Miejskiej Policji w Płocku.”

 

Poniżej reportaż Zbigniewa Stonogi.

źródło:

https://portalplock.pl/

https://policja.pl/