Śmiertelna pomyłka w aucie pożyczonym od brata. Służby dokonały szokujących ustaleń.

Chciał się tylko napić
Mieszkaniec gminy Syców 25 sierpnia 2026 r. pożyczył od swojego brata samochód. Gdy poczuł pragnienie, zobaczył, że w aucie znajduje się butelka i wypił znajdujący się tam płyn.
Wewnątrz pojazdu natknął się na butelkę z cieczą. Najprawdopodobniej założył, że to zwykły napój lub sok, i wypił ją. Ta decyzja kosztowała go życie. W butelce wcale nie było soku.
– informuje serwis wpoznaniu.pl
Niedługo później służby dostały zgłoszenie o zatruciu mężczyzny. Jednak pomimo podjęcia działań ratowniczych, życia tego człowieka nie udało się uratować.
W toku dalszych czynności próbowano ustalić, jak doszło do śmierci, a służby dokonały szokującego odkrycia.
Co było w butelce?
Poszkodowany prawdopodobnie bez zastanowienia wypił ciecz z butelki. I nawet jeśli w trakcie picia zorientował się, że coś jest nie tak, to zdążył już wypić śmiertelną dawkę.
W butelce bowiem znajdował się fenyloaceton – substancja wykorzystywana do produkcji amfetaminy i metamfetaminy.
Po tym odkryciu, zatrzymany został właściciel auta, 38-letni mężczyzna będący bratem poszkodowanego. Jak przekazał przekazał portalowi MojaOlesnica.pl Maciej Meler, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim, zatrzymanemu postawiono trzy zarzuty:
Pierwszy z nich dotyczy zachowań penalizowanych ustawą o przeciwdziałaniu narkomanii. Drugi dotyczy zdarzenia z 25 sierpnia, gdzie miało dojść do spożycia środka, które będzie podlegało dalszemu badaniu. W efekcie doprowadził do zgonu pokrzywdzonego. W ramach tego postępowania mężczyzna usłyszał również trzeci zarzut dotyczący posiadania sztuki amunicji.
Po postawieniu zarzutów, 38-latek został tymczasowo aresztowany. Trwają też dalsze czynności i badania.
>>>Nie żyje redaktorka magazynu „Focus”. Zginęła w wypadku z mamą!
*cyt. wpozaniu, https://mojaolesnica.pl/


























