W jednym z mieszkań w Kielcach znaleziono ciała trzech osób, czwarta wisiała na balkonie. Co nowego wiadomo w tej sprawie?

Tragedia w Kielcach
Według wstępnych ustaleń 55-letni Andrzej K. zamordował swoją żonę 52-letnią Monikę oraz dwóch synów 16-letniego Rafała i 18-letniego Marcina [więcej na ten temat tutaj]
Nieoficjalne doniesienia mówią o tym, że mordu miał dokonać siekierą, a sam powiesił się na balkonie.
Sąsiadka powiadomiła służby, gdy zobaczyła martwego Andrzeja K. na balkonie. Wisiał na smyczy od psa. Gdy policja przybyła na miejsce, w mieszkaniu znalazła ciała pozostałych członków rodziny. Wszyscy mieli widoczne obrażenia.
– informuje „Fakt”
Nowe informacje po tragedii w Kielcach
Wcześniej policja przekazywała też, że w mieszkaniu znajdował się agresywny pies. Teraz pojawiły się nowe informacje o zwierzęciu.
Okazuje się, że suczka która była świadkiem zbrodni, najprawdopodobniej czuła, że dzieje się coś złego. Później zaś do domu weszło wiele obcych osób i zwierzę musiało być zaniepokojone.
Aktualnie jednak przebywa w schronisku dla zwierząt, a placówka napisała:
sunia przyjęta interwencyjnie z ul. Jagiełły. Jest bardzo kontaktowa.
Obecnie suczka jest niedostępna ze względu na status prawny.
A internauci byli poruszeni losem psa:
A ona tego wszystkiego była świadkiem 🙁
Nie mogę przestać o niej myśleć od rana 😢 Trzymaj się malutka ❤️
Sunia broniła swoich zasobów, biedulka została sama. Niewyobrażalna tragedia😭
Ja znam Diuneczkę, to najlepsza koleżanka moich psów; to bardzo mądra , wyszkolona sunia, a była agresywna, bo takie wrażenie sprawia każdy pies, który broni zasobów, czyli np. domu. Na razie Diuneczka jest na kwarantannie i nie można jej odwiedzać
– pisali [przyp. red. Schronisko podało, że pies na imię ma „Luna II”, gdy tak naprawdę nazywa się Diuna]
*cyt. FAKT


























