Polski windsurfer przekazał tragiczne wieści i nie krył swojego szoku i żalu.
Co dokładnie się wydarzyło?

Nikodem Merlak to polski windsurfer, który nie tylko prowadzi własny sklep z wyposażeniem do tego sportu, ale też organizuje windsurfingowe campy oraz należy do teamu Goya Windsurfing.
Jak czytamy na stronie tej organizacji, dla Nikodema najcenniejsze były wspomnienia z surfowania z rodziną:
Jednak jedną z najbardziej pamiętnych sesji były te z moim dziadkiem (R.I.P.), moim tatą i przyjaciółmi. Dziadek robił zdjęcia, miał do tego niesamowity timing. To były jedne z najlepszych chwil na wodzie. Warunki nie miały znaczenia i nie musiały być idealne. Każda minuta na wodzie miała znaczenie i dawała mnóstwo frajdy.

Niestety nagle zmarł ojciec sportowca.
Wydarzyła się straszna tragedia. We wtorek odszedł od nas nagle mój tata Robert Merlak.
– napisał.
Nikodem Merlak nie krył swojego szoku, a z wpisu wynika, że jego tata doznał upadku:
Nie jestem w stanie pojąć jak to mogło się stać tato. Całe życie żyłem w przekonaniu, że jesteś niezniszczalny. (…)
Nie potrafię zrozumieć jak tym razem nie poradziłeś sobie z upadkiem. Jak ten wypadek przy pracy mógł się wydarzyć. Mieliśmy plany pływać teraz razem w marcu w El Medano. Tak bardzo na to czekałem. Mam nadzieję, że tam gdzie jesteś będziesz miał fal i wiatru pod dostatkiem.
Sportowiec podziękował też swojemu tacie za dobre dzieciństwo i zaszczepienie sportowej pasji.
>>>Znany teatr informuje o śmierci aktora! Krawczyk nie żyje!
Wyświetl ten post na Instagramie

























