We Wrocławiu znaleziono zmumifikowane zwłoki matki chrzestnej Tomasza Komendy. Pani Stanisława około dwóch lat leżała we własnym mieszkaniu!

Matka chrzestna Tomasza Komendy
Ciało kobiety odnaleziono pod koniec 2025 r. ale dopiero teraz sprawę opisała „Gazeta Wyborcza”.
Jak się okazuje, sprawa Tomasza Komendy przyczyniła się do problemów całej rodziny i znacznego rozluźnienia kontaktów. I tak 70-letnia Stanisława S. mieszkała sama we Wrocławiu – nie miała bliskich relacji z krewnymi, w tym z własną siostrą i synem.
Kobieta ostatni raz widziana była przez sąsiadów pod koniec 2023 roku. Na początku 2024 r. mieli oni alarmować administrację, jednak nikt nie zgłosił sprawy na policję.
Rodzina o zniknięciu kobiety dowiedziała się około rok później – od administracji.
Puste mieszkanie?
Następnie dwa razy miało miejsce wejście do mieszkania, jednak nie trafiono na zwłoki (!)
Miało się to wydarzyć 26 marca 2025 r., kiedy administracja budynku komisyjnie otworzyła drzwi i wymieniła zamki, a także 29 kwietnia 2025 r. – wówczas ponownie otwarto drzwi w związku z planowaną dezynsekcją.
Z ustaleń wynikało, że w trakcie tych czynności do mieszkania weszli również członkowie rodziny, którzy przeglądali rzeczy osobiste zaginionej.
– podaje RMF FM*
Zgłoszenie zaginięcia
8 maja 2025 r. syn pani Stanisławy, Grzegorz, oficjalnie zgłosił zaginięcie matki. Policja prosiła o zdjęcie kobiety i wtedy pan Grzegorz został wpuszczony przez administrację do mieszkania, nie pozwolono mu jednak dokładnie się rozejrzeć.
Otworzyli drzwi, przez próg zrobili zdjęcie, a nam kazali iść prosto do szafki ze zdjęciami. Zobaczyłem, że na stole leży mamy inhalator, dokumenty, pieniądze, przecież nigdzie by bez nich nie wyszła. Miała astmę, nie ruszała się bez inhalatora. Chciałem się rozejrzeć po mieszkaniu, ale kazali mi zaraz wychodzić.
– relacjonował w rozmowie z Wyborczą*
Makabryczne odkrycie w mieszkaniu
Jednak w grudniu 2025 r. „jednostka zarządzająca mieniem Gminy Wrocław zleciła opróżnienie lokalu” i wtedy do mieszkania wkroczyła firma sprzątająca.
Pracownicy sprzątali i opróżniali mieszkanie. Gdy dotarli do łazienki, dokonali makabrycznego odkrycia, bo znaleźli zmumifikowane zwłoki kobiety. Badania potwierdziły, że zmarła to właśnie pani Stanisława.
Szokujące jest to, że policja sprawdzała szpitale, policyjne bazy danych, czy niezidentyfikowane zwłoki, jednak nie sprawdzono dokładnie mieszkania zmarłej. Bo tłumaczono, że podczas wcześniejszych otwarć mieszkania „nie ujawniono zwłok”.
Obecnie sprawa śmierci kobiety prowadzona jest przez prokuraturę.
*źródło: RMF FM

























