Kierowca autobusu w nocy zobaczył przy drodze coś, co go mocno zaniepokoiło. Nie wahał się ani chwili!

W Krakowie doszło do nietypowego zdarzenia, o czym poinformowało Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne. Wszystko rozegrało się w nocy, gdy jeden z pracowników kończył swoją pracę.
Kierowca autobusu zobaczył coś przy drodze
Mężczyzna zrobił ostatni tego dnia kurs i wtedy zobaczył, że coś leży na ziemi.
W sobote w nocy prowadził autobus podczas ostatniego kursu na linii nr 123 i przy dojeździe do przystanku Albatrosów zauważył, że coś leży obok drogi.
Kierowca postanowił sprawdzić, co to takiego i dokonał zaskakującego odkrycia. Na ziemi bowiem leżała ranna sowa.
Po odstawieniu autobusu na zajezdnię i zakończeniu pracy, wsiadł do swojego samochodu, a ponieważ nie dawało mu to spokoju, pojechał sprawdzić miejsce, na które wcześniej zwrócił uwagę. Gdy wysiadł, zobaczył, że przy drodze leży ranna sowa, prawdopodobnie potrącona.
Mężczyzna zaopiekował się ptakiem, a następnie przekazał do wskazanego przez służby miejsca.
Pan Dominik zabrał ranną sowę do samochodu, zgłosił ten fakt odpowiednim służbom i po konsultacji z dyżurnym odwiózł rannego ptaka we wskazane miejsce.
Brawo! 👏👏👏👏
Postawa kierowcy zyskała ogromne uznanie internautów. Wiele osób cieszyło się, że mężczyzna nie był obojętny wobec losu potrąconego ptaka, bo właśnie takie gesty świadczą o naszym człowieczeństwie.
ZOBACZ TEŻ: Sarenka w radiowozie! Niecodzienna interwencja Policji!


























