Coraz częściej słyszymy o wypadkach na hulajnogach, także tych ze skutkiem śmiertelnym. Można się zastanawiać, czy naprawdę jest ich dużo, czy to tylko medialna bańka? Policja rozwiewa wątpliwości i publikuje konkretne dane.

Hulajnogi elektryczne zamiast przydatnym środkiem lokomocji, stają się prawdziwą plagą i postrachem. Często widzimy ludzi pędzących na hulajnogach, parami czy bez kasków, a młodzi ludzie urządzają sobie rajdy nawet po ulicach. Jak zatem wyglądają dane dotyczące wypadków?
Ile osób zginęło w wypadkach na hulajnogach?
W 2025 roku było 1158 wypadków na hulajnogach, co daje ponad 3 dziennie.
W 2025 roku odnotowaliśmy 1158 wypadków z ich udziałem, w których zginęło 11 osób, a 1055 zostało rannych.
– informuje policja.
Jednak w 2026 roku wypadków jest jeszcze więcej:
Wstępne dane za okres styczeń–lipiec 2026 roku pokazują dalszy, niepokojący wzrost liczby zdarzeń z udziałem tej grupy użytkowników jednośladów.
W porównaniu z analogicznym okresem roku poprzedniego liczba wypadków wzrosła z 702 do 828, liczba osób zabitych z 5 do 11, a liczba rannych z 638 do 745.
Co gorsza, najwięcej tragicznych zdarzeń miało miejsce z udziałem najmłodszych tj. osób w wieku 7-17 lat.
Z tego też względu służby przypominają o nowych zasadach dotyczących bezpieczeństwa podczas korzystania z hulajnóg elektrycznych.
„Od marca br. osoby poniżej 13. roku życia nie mogą kierować hulajnogą elektryczną na drodze publicznej, nawet pod opieką osoby dorosłej (taka możliwość dotyczy wyłącznie strefy zamieszkania).
Od czerwca br. wprowadzono przepis, zgodnie z którym osoby do 16. roku życia są zobowiązane do korzystania z kasku ochronnego podczas kierowania hulajnogą elektryczną, rowerem lub urządzeniem transportu osobistego. My jednak zachęcamy, aby korzystać z kasku ochronnego zawsze – bez względu na wiek!”
Więcej informacji na stronie policji >tutaj


























