Dominika Chorosińska szczekała w Sejmie. Przemysław Czarnek został poproszony o komentarz dotyczący takiego zachowania i „przetłumaczył” szczekanie posłanki.

Dominika Chorosińska szczekała w Sejmie
Podczas posiedzenia Sejmu posłanka PiS nagle zaczęła szczekać. Prawdopodobnie też sama nagrywała cały incydent, więc nie było to przypadkowe zachowanie [nagranie tutaj]
Po skandalu, jaki wywolała, 47-letnia Chorosińska uderzyła w Lewicę, nawiązując do afery zoofilskiej i pedofilskiej w Kłodzku.
Jedyny język jaki rozumieją @donaldtusk i @KosiniakKamysz
to szczekanie psów z Kłodzka
– napisała na platformie X.
Przemysław Czarnek „przetłumaczył” posłankę
Tymczasem Przemysław Czarnek poproszony o komentarz zachowania swojej partyjnej koleżanki, „przetłumaczył” jej szczekanie.
Co do poseł Chorosińskiej — jej zachowanie z pewnością podyktowane było żenującym zachowaniem rządu w sprawie wyboru sędziego TK.
– powiedział w rozmowie z „Faktem”.
Jednocześnie Czarnek skrytykował posłankę Chorosińską i to, co zrobiła w Sejmie.
W moim przekonaniu było jednak niepotrzebne. Można wyrażać swój słuszny sprzeciw w inny sposób.
Bo bez względu na poglądy i opcję polityczną, wszystkich obowiązuje kultura osobista. Tymczasem to co dzieje się w Sejmie, daleko odbiega od podstawowych zasad.
ZOBACZ TEŻ: Uczestniczka polskiego Top Model zastrzelona przez męża!
Jedyny język jaki rozumieją @donaldtusk i @KosiniakKamysz to szczekanie psów z Kłodzka
— Dominika Chorosińska (@chorosinska) September 6, 2026
*cyt. Fakt


























