Niejeden z nas przed świętami – czy to Wielkanocą, czy Bożym Narodzeniem, czuje ogromną presję.
Dotyczy ona zakupów, sprzątania, gotowania czy spotkań rodzinnych – które mają nie zawsze idealny przebieg.
Refleksją na ten temat podzieliła się Emilia Komarnicka-Klynstra, która od 2017 roku jest żoną Holendra – Redbada Klynstra. Gwiazda serialu „Na dobre i na złe” walczy ze swoim perfekcjonizmem:
Bardzo dbamy, by dzieci miały piękne obrazy, wspomnienia, także z czasu „przed świętami”. Staramy się nie generować napięcia, że „jeszcze cała lista niezrobionych rzeczy” ( mój perfekcjonizm i pedantyzm przez lata dawał mi przyzwolenie na taką irytację, bo przecież zawsze można posprzątać bardziej, przygotować lepiej itd.). 🤦🏼♀️🤦🏼♀️
Aktorka przytacza holenderską mądrość, jaką przekazał jej mąż:
„W Naszym domu jest wystarczający porządek, by był zdrowy
I wystarczający nieporządek, byśmy byli szczęśliwi”
Ważne, by „lepsze nie stało się wrogiem dobrego”:
…przed świetami, ważniejsza jest dla mnie atmosfera jaką budujemy, czas jaki wspólnie spędzamy, bo tylko to zostanie w pamięci naszych dzieci i będzie budowało obraz Świąt, nie czystsze okna.
– podkreśla Emilia Komarnicka-Klynstra.
Zobacz też: Syn Emilii Komarnickiej-Klynstra zachorował. Aktorka wyleczyła go nietypowym sposobem!
