WYDARZENIA

Łukasz Litewka nie żyje. Podano szokujące informacje o sprawcy!

Łukasz Litewka zmarł w wyniku wypadku do jakiego doszło w kwietniu 2026 r. Jadący na rowerze poseł, został potrącony przez Mitsubishi kierowane przez 57-letniego mężczyznę.

Prokuratura podała nowe informacje o sprawcy, a ustalenia śledczych budzą ogromne zdziwienie!

 

mat. tocelebryci.pl

 

Gdy w mediach społecznościowych pojawiła się wiadomość o tym, że Łukasz Litewka nie żyje, wiele osób sądziło, że to fake news.

Trudno było uwierzyć w to, że mody, zdrowy i charyzmatyczny polityk, zmarł nagle. Dopiero później, gdy podano więcej szczegółów oraz to, że doszło do wypadku, Polacy uświadomili sobie, że to niestety prawda.

Od tych tragicznych wydarzeń minął ponad miesiąc (poseł zmarł 23 kwietnia 2026 w wieku 36 lat) i wciąż trwają czynności w celu ustalenia okoliczności wypadku polityka.

 

Łukasz Litewka nie żyje – nowe informacje o sprawcy

Wciąż niejasne – także dla śledczych – są powody, dla których kierujący Mitsubishi wjechał w Łukasza Litewkę. Do zdarzenia doszło na prostej drodze, a w momencie zdarzenia na trasie nie było innych pojazdów [zobacz tutaj]

 

Początkowo 57-latek tłumaczył, że mógł zasnąć lub zasłabnąć. Jednak tuż po wypadku – zgodnie z relacją policjantów – był przytomny i w rzeczowym kontakcie. Z kolei w materiale „Uwaga TVN”, żona sprawcy tłumaczyła, że mąż sądził iż zderzył się z… prakiem.

 

On myślał, że to jakiś ptak mu wleciał… Uderzył w szybę (…)

 

On nie widział nawet tam, że leży człowiek…

Tam potem dopiero jak już zauważył rower, to mówi, że coś jest nie tak…

[zobacz tutaj]

 

Nic więc dziwnego, że podejrzewano iż 57-latek mógł być pod wpływem środków odurzających lub leków. Brano też pod uwagę to, że w momencie wypadku, mógł korzystać z telefonu.

 

Szokujące informacje o sprawcy!

Prokurator Bartosz Kilian, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu w rozmowie z Onetem* przekazał najnowsze ustalenia dotyczące 57-latka.

 

Czy kierujący Mitsubishi używał telefonu w trakcie jazdy?

Biegli zbadali telefon 57-latka i stwierdzono, że w momencie zdarzenia mężczyzna nie korzystał z aparatu.

 

Nie stwierdzono, żeby ten telefon był użytkowany w momencie wypadku. W tym momencie, który bezpośrednio poprzedzał zetknięcie z pokrzywdzonym, nie stwierdziliśmy po prostu takich śladów.

– powiedział prok. Bartosz Kilian.

 

Czy podejrzany był pod wpływem środków odurzających?

Jak przekazał Prokurator, próbki pobrane od 57-latek były badane kilkakrotnie i w szerokim „panelu”.

 

Badaliśmy alkohol, substancje psychoaktywne, leki, wszystkie substancje, które mogły w jakikolwiek sposób zmniejszać jego zdolności (podejrzanego) w zakresie percepcji i motoryki. Stąd ten długotrwały proces badawczy.

 

Jaki jest wynik badań?

 

Nie ujawnił on żadnych wskazań, które uzasadniałyby przyjęcie, że podejrzany był pod wpływem jakichkolwiek substancji w momencie wypadku.

– zapewnił prok. Bartosz Kilian.

 

Tak więc Łukasz Litewka nie żyje, a nadal nie wiadomo, dlaczego kierujący Mitsubishi wjechał w posła.

Obecnie 57-latek jest podejrzany o przestępstwo z  art. 177 Kodeksu Karnego czyli o nieumyślne spowodowanie wypadku komunikacyjnego, lecz z paragrafu 2, tj. :

„Jeżeli następstwem wypadku jest śmierć innej osoby albo ciężki uszczerbek na jej zdrowiu, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.”

 

*cyt. Onet