Wczoraj, 11 lipca w mediach pojawiły się tragiczne informacje. Na Bahamach doszło bowiem do katastrofy samolotu pasażerskiego. W tragedii zginęło dziesięć osób, w tym znani lokalnie muzycy członkowie The Pond Band oraz DJ. Po tragicznych zdarzeniach zdecydowano się zawiesić loty przewoźnika Flamingo Air. Oto, co dokładnie się wydarzyło. Przeczytaj koniecznie. Będziesz w szoku!

Samolot z linii Flamingo Air wystartował lotniska Lynden Pindling w Nassau, które położone jest w stolicy Bahamów. Zamierzano dolecieć do San Andros, położone na wyspie Andros. Cel ten jednak nie został osiągnięty – doszło do katastrofy lotniczej. Samolot nagle runął do zalesionego terenu. Zginęło w sumie dziesięć osób. Zginęli znani lokalnie muzycy.
Wczoraj, 11 lipca Związek Muzyków i Artystów Estradowych z Bahamów opublikowało oficjalny komunikat, w którym wyrażono żal z powodu śmierci artystów. Dodano, że znaczna część pasażerów, którzy znajdowali się w samolocie była blisko związana z lokalną kulturą i jej działalnością.
Katastrofa zszokowała wielu. Związek Muzyków i Artystów Estradowych z Bahamów oficjalnie potwierdził, że w katastrofie zginęli muzycy.
Wśród zmarłych znajdują się utalentowani i pełni energii członkowie naszej społeczności rozrywkowej, w tym członkowie The Pond Band i DJ
-czytamy w oficjalnym komunikacie organizacji.
To jednak nie wszystko.
(Ich) pasja, poświęcenie i kunszt poruszyły tak wiele istnień i przyczyniły się do wzbogacenia kulturowej tkanki Bahamów
-wspomniano.
źródło: goniec.pl























