Kilka dni temu w miejscowości Płonna w powiecie sanockim kobieta miała zostać zaatakowana przez niedźwiedzia. W wyniku odniesionych obrażeń 58-latka zmarła. Teraz prokuratura zabrała głos w tej sprawie.

Atak niedźwiedzia
Kobieta miała przebywać w lecie razem z synem, najprawdopodobniej zbierali poroża jeleni. W pewnym momencie rozdzielili się i to wtedy 58-latka miała zostać zaatakowana przez niedźwiedzia. Zdołała jednak jeszcze zadzwonić do syna, który odnalazł matkę z ciężkimi obrażeniami.
Rany dotyczą głowy, kręgosłupa. Jeśli pazury uderzą w mięśnie, są one poprzecinane, rany są szerokie. Jest to ewidentne, nie da się tego z niczym pomylić.
– mówił Nadleśniczy Nadleśnictwa Lesko Jan Mazur [więcej na ten temat tutaj]
Stanowisko prokuratury
Prokuratura Rejonowa w Sanoku* wydała oficjalny komunikat w sprawie śmierci kobiety. Poinformowano o przeprowadzonej sekcji zwłok.
W dniu 28 kwietnia 2026 r. odbyła się sekcja zwłok 58 letniej kobiety, której ciało zostało zabezpieczone do badań podczas zdarzenia, jakie miało miejsce w dniu 23 kwietnia 2026 r. na terenie miejscowości Płonna (Gmina Bukowsko).
Jednocześnie Prokuratura rozwiała wszelkie wątpliwości dotyczące okoliczności śmierci kobiety. Potwierdzono, że 58-latka zmarła na skutek obrażeń odniesionych po ataku niedźwiedzia.
Biegły wykluczył udział osób trzecich w przedmiotowym zdarzeniu i stwierdził, że przyczyną śmierci kobiety były obrażenia charakterystyczne jak po ataku zwierzęcia – niedźwiedzia.
Obecnie Prokuratura Rejonowa w Sanoku oczekuje na pisemną opinię w tej sprawie.
– podkreślono.
Nieoficjalnie mówi się, że powodem ataku mogło być zaskoczenie niedźwiedzia przez kobietę. Tego dnia wiał silny wiatr i zwierzę mogło nie słyszeć zbliżającego się człowieka. Przestrach mógł więc wywołać chęć obrony przed intruzką.

























