Na Śląsku zdecydowano się ostatnio na pilny alert. Wszystko przez dwa tragiczne wypadki, do których doszło 13 października. W tragedii zginęły dwie osoby: 47-letni kierowca Toyoty oraz 22-letnia pasażerka Opla. Służby proszą kierowców o szczególną ostrożność na drogach. Pojawiły się szczegółowe informacje. Oto co dokładnie się wydarzyło.

Wypadki drogowe powodują, że służby muszą jak najszybciej podjąć odpowiednie działania. Ostatnio media poinformowały, że do tragicznego zdarzenia doszło, 13 października przed godziną 13 na drodze powiatowej nr 1711, na ulicy Jurajskiej między Włodowicami a Rzędkowicami. Samochód uderzył w drzewo. W wypadku zginął 47 latek.
Z tego też powodu odpowiednie służby zaapelowały do kierowców o większą ostrożność.
„Apelujemy do kierujących o zachowanie szczególnej ostrożności oraz o wybranie alternatywnych tras”
-poinformowała policja.
Na ten moment nie wiadomo jednak co było przyczyną wypadku.
Do drugiego wypadku natomiast doszło również 13 października około godziny 20.30, w Syryni w powiecie wodzisławskim. Zderzyły się dwa samochody Opel i Toyota. W wypadku zginęła 22 letnia kobieta. Pasażerka nie dawała oznak życia. Wydobyto ją z pojazdu i udzielono jej pomocy. Nie udało się jej jednak uratować.
„Według wstępnych ustaleń policjantów 25-letni kierowca Opla, mieszkaniec powiatu cieszyńskiego, jadąc ulicą Raciborską, nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu kierującej Toyotą, która poruszała się ulicą Bukowską. Mężczyzna został zatrzymany i przewieziony do szpitala w celu przeprowadzenia diagnostyki”
-czytamy na portalu goniec.pl.


























