Piotr Gąsowski zabrał głos w sprawie ekranizacji powieści „Lalka” Bolesława Prusa. Aktor nie krył swojego szoku!

Piotr Gąsowski (62 l.) to aktor, artysta kabaretowy i prezenter telewizyjny. Nic więc dziwnego, że „podgląda” koleżanki i kolegów po fachu. Obejrzał też „Lalkę”, która wzbudziła wiele kontrowersji. W sieci pojawiły się dwie ekranizacje – serial na Netflixie, który nie jest klasyczną adaptacją, a produkcją inspirowaną klasykiem Prusa. Druga produkcja to film kinowy, który bliższy jest typowej ekranizacji powieści.
„Lalka” Netfixa wzbudziła wiele kontrowersji, a swoją „cegiełkę” dołożył Gąsowski.
Piotr Gąsowski masakruje „Lalkę”
Aktor metaforycznie „masakruje” serial, bo w swoim poście de facto drwi z krytyków.
Głosy oburzenia serialową „Lalką” powoli cichną, ale ja jeszcze chciałbym się do tych głosów dołączyć i jej przyłożyć! Obejrzałem wszystkie odcinki w dwa dni i z przykrością muszę powiedzieć, że jestem tym serialem…oczarowany i zaczarowany!
– zaczął.
„Jestem totalnie zrozpaczony”
Dalej kontynuował w podobnym stylu:
Jestem zawiedziony tym, że ten serial mnie…nie zawiódł i totalnie zrozpaczony, że wszyscy aktorzy, bez wyjątku, zagrali świetne role, a już najbardziej frustrującym dla mnie pozostaje fakt, iż kilka z tych ról, zostało zagranych, niestety, wybitnie!
Piotr Gąsowski odniósł się też do tego, że nie jest to wierna ekranizacja powieści „Lalka” Bolesława Prusa.
Nie cieszą mnie, nawet głosy oburzenia, że: „To nie jest „Lalka” Prusa!!!” No pewno, że nie jest! To jest „Lalka” Maślony i Netfliksa o czym, jeszcze przed rozpoczęciem zdjęć , autorzy wielokrotnie uprzedzali.
I przekazał „hiobowe” wieści:
Liczyłem jeszcze na to, że nie będzie sukcesu za granicą…Niestety, dzisiaj przyszła hiobowa wieść: Serial „Lalka” jest w TOP 3 nieanglojęzycznych seriali Netfliksa na świecie!!! Zepsuło mi to humor, ostatecznie!
Dlatego też, z wielkim bólem i niechęcią, ale też, niestety, najszczerzej, jak umiem, z całego, mojego, zazdrosnego, aktorskiego serca, gratuluję wszystkim Twórcom, tego poruszającego i wspaniałego dzieła! Dla mnie dzieła genialnego (tfu!), fascynującego i pełnego abstrakcyjnego poczucia humoru!
Na koniec jednak wytknął producentom jedną rzecz.
Nie podobało mi się, w ogóle, to, że… ja w tym serialu niczego nie zagrałem!
– skwitował.
Ta wypowiedź Gąsowskiego wywołała wiele komentarzy i znów zdania były podzielone. Jak jednak wiadomo, gusta są różne i każdemu podoba się coś innego.
>>>Kraków: „Dzisiaj wydarzyło się coś, czego nigdy byśmy się nie spodziewali”
Wyświetl ten post na Instagramie



























