Polska influencerka pokazała trzy dziwne przedmioty, które ostatnio sobie kupiła bądź dostała. Jedna z nich jest naprawdę zaskakująca!

Klaudia Tugul kto to?
Klaudia Tugul (Tuğul) to pochodząca z Kielc influencerka, która obecnie mieszka w Miami. Na swoim profilu dzieli się opowieściami o życiu w USA, a także w Polsce, gdy odwiedza rodzimy kraj. Mąż Klaudii jest Turkiem, który mówi trochę po polsku, więc część rolek nagrywają razem. Treści publikowane przez Tugul są bardzo błyskotliwe i często zawierają zabawne opowieści. Tym razem Klaudia opowiedziała o trzech dziwnych przedmiotach, których używa.
Klaudia Tugul chwali się dziwnym zakupem! „Jestem od niego absolutnie uzależniona”
Influencerka postanowiła nagrać rolkę na ten temat, bo jak mówi:
…te rzeczy mi po prostu tak ułatwiają życie, że stwierdziłam, że się z Wami nimi podzielę.
Jedną z nich jest kołnierz obciążeniowy, który wyglądem trochę przypomina poduszkę podróżną w kształcie podkowy. Jest on jednak znacznie cięższy i ma pomóc w relaksacji.
Druga to naklejka-kwiatuszek na spłuczkę do toalety. Taka naklejka ma ułatwiać spłukiwanie wody osobom z długimi paznokciami.
Jednak najbardziej szokująca rzecz, to gryzak dla dorosłych!
…słuchajcie, gryzak dla dorosłych. Jestem od niego absolutnie uzależniona!
– przyznała Klaucia.
I ujawniła, że po rzuceniu palenia, ciągle chciała coś gryźć.
Zamówiłam już takie trzy. To jest silikonowy gryzak dla dorosłych z autyzmem. Nie mam autyzmu, chyba, ale za to rzuciłam niedawno palenie. I od kiedy rzuciłam palenie, zaczęłam gryźć po prostu wszystko. Musiałam mieć cały czas coś w buzi, tak jak wcześniej se pociągałam smakowe powietrze, tak teraz zaczęłam gryźć wszystkie plastikowe słomki, jakie miałam w domu, z takiego, wiecie, twardego plastiku, takie wielorazowe do zmywarki.
W końcu trafiła na gryzaki dla osób z autyzmem.
…zaczęłam szukać alternatyw i okazało się, że po prostu istnieje coś takiego jak gryzak dla ludzi, którzy potrzebują po prostu jakiejś takiej stymulacji sensorycznej.
I teraz w tym się przyznać, jak jestem w domu, cały dzień siedzę po prostu z tym gryzakiem i wyglądam mniej więcej tak. Czyli na przykład jak ktoś obgryza paznokcie albo ma coś takiego, że musi mieć coś w buzi, słuchajcie, to jest genialne po prostu. Ja od tamtej pory już nic nie gryzę, obgryzam, cały czas mam tylko tego gryzaka. Głupie, ale działa.
– ujawniła.
Jak się okazuje, w Polsce także można kupić takie gryzaki i są dostępne w dwóch wariantach: gryzak logopedyczny i gryzak sensoryczny. Koszt takiego gryzaka to od około 20 złotych w górę.
Wyświetl ten post na Instagramie


























