W środę 26.11.2025 r. wybuchł pożar na terenie jednego z osiedli w Hongkongu.
Już w pierwszych godzinach mówiono o kilkudziesięciu ofiarach śmiertelnych, teraz ten bilans znacznie wzrósł.

Pożaru w Hongkongu
Ogień wybuchł najprawdopodobniej na bambusowych rusztowaniach, jakie były ustawione przy wieżowcach. Niestety pożar bardzo szybko się rozprzestrzenił i objął kolejne budynki.
Ponadto zdaniem mieszkańców, reakcja służb była zbyt słaba. Sprzęt gaśniczy sięgał zaledwie do pierwszych pięter budynków, a płonące bloki miały powyżej dziesięciu pięter. Mimo to – przynajmniej w początkowej fazie – nie gaszono pożaru z powietrza. [więcej na ten temat tutaj]
Tragiczny bilans
Na osiedlu Wang Fuk Court mieszkało około około 4600 osób. Większość z nich to seniorzy – prawie 40% była w wieku co najmniej 65 lat.
Co najmniej 128 osób zginęło w niszczycielskim pożarze, który strawił wiele wieżowców w Hongkongu.
– przekazało BBC.
Poinformowano również, że 89 ciał wciąż nie zostało zidentyfikowanych, a 16 nadal znajduje się w budynkach.
W sprawie zostały zatrzymane trzy osoby pod zarzutem nieumyślnego spowodowania śmierci. Następnie, kolejnych osiem pod zarzutem korupcji w związku z pracami remontowymi, które prowadzono na blokach.
























