O skrajnej nieodpowiedzialności rodziców informuje Płocka policja. Tylko dzięki prawidłowej postawie świadka, nie doszło do tragedii.
Oto szczegóły tego wydarzenia.

W Sylwestra około godziny 22:30 policja została wezwana do Wyszogrodu na miejsce „obywatelskiego zatrzymania” pijanego kierowcy.
Zgłaszający, widząc kierowcę Fiata, którego zachowanie wskazywało na możliwe spożycie alkoholu, nie pozostał obojętny. Podejrzewając, że mężczyzna może być nietrzeźwy, odebrał mu kluczyki, uniemożliwiając dalszą jazdę, a następnie natychmiast powiadomił Policję.
– relacjonuje policja.
Na miejscu stwierdzono, że 37-letni kierowca miał nie tylko 2 promile alkoholu, ale też w ogóle nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdem.
Jednak to nie wszystko, bo uwagę mundurowych zwróciła także para pasażerów Fiata z małym dzieckiem. Okazało się, że 32-latkowie, który „opiekowali się” 10‑miesięcznym niemowlęciem, także byli kompletnie pijani.
Badanie alkomatem wykazało, że mężczyzna miał ponad 2,5 promila alkoholu, natomiast kobieta ponad 1,5 promila. (…)
Dziecko, które miało objawy wyziębienia, zostało natychmiast przekazane pod opiekę medyczną, a następnie służbom socjalnym. Natomiast rodzice zostali zatrzymani w policyjnej celi.
Policja ustaliła, że w takim stanie kierowca i pasażerowie pojechali, by dokupić więcej alkoholu.
Jak się okazało, nocna wycieczka była wyprawą po alkohol🤦
Teraz jednak cała trójka poniesie konsekwencje swojego nieodpowiedzialnego zachowania. Kierowcy pojazdu grozi do 3 lat więzienia, natomiast sprawa pary 32-latków będzie rozpatrywana przez Sąd Rodzinny i może skutkować ograniczeniem władzy rodzicielskiej, a w skrajnych przypadkach nawet odebraniem tej władzy.
Zobacz też: Kompletnie pijane Ukrainki zajmowały się sześciorgiem dzieci!


























