Pewien rosyjski samolot transportowy na jakiś czas zniknął z radarów. Wszystko to wydarzyło się w momencie przelotu nad Krymem. Wiadomość ta najpierw krążyła po sieci, w tym na stronie Ukraińska Prawda. Niedługo później jednak oficjalnie została potwierdzona przez rosyjskie ministerstwo spraw zagranicznych. W wypadku zginęły dziesiątki osób. Zobacz co dokładnie się wydarzyło.

Jako pierwsza o katastrofie samolotu napisała Ukraińska Prawda. Później potwierdziło to rosyjskie MSZ. Katastrofa miała miejsce we wtorek, 31 marca około godziny 18 czasu moskiewskiego (około godziny 16 w Polsce). Ministerstwo Spraw Zagranicznych Rosji podało, że maszyna nagle zniknęła z radarów. To spowodowało, że zdecydowano się na podjęcie działań poszukiwawczych.
W środę po północy Rosja poinformowała, że samolot runął na ziemię, a szczątki zostały znalezione. Dodano, że prawdopodobnie nie doszło do zewnętrznego uderzenia.
W toku analiz rozważana jest możliwość, że tragedii mogły przyczynić się problemy techniczne maszyny. RIA, powołując się na członków komisji wojskowej, którzy pracowali na miejscu wypadku, przekazała, że samolot najprawdopodobniej rozbił się o skały
-czytamy na portalu Goniec.pl.
Na razie sprawa jest badana i nie podano oficjalnych przyczyn katastrofy. Podkreślono jednak, że główną hipotezą, która brana jest pod uwagę to usterka techniczna samolotu.
Jak poinformowano w katastrofie miało zginąć w sumie 29 osób – 23 pasażerów i 3 członków załogi. Wciąż trwają także prace komisji wojskowej.
Źródło: goniec.pl
























