W Warszawie zauważono niecodzienny widok. Na ulicy Kolejowej znajdował się koń w samochodzie osobowym. Zwierzę przetrzymywane było w skandalicznych warunkach i to prawdopodobnie przez wiele godzin.

Koń i gołębie w aucie
W małym i to wyraźnie uszkodzonym samochodzie marki Hyundai przechodnie zauważyli ściśniętego na tylnym siedzeniu konika. W aucie znajdowały się też gołębie. Dzień był słoneczny, więc auto z pewnością mocno się nagrzało. Pomijając więc skandaliczny sposób przewożenia zwierzęcia, dochodziło jeszcze gorąco i odwodnienie.
Pani Julia, która była świadkiem zdarzenia, zadzwoniła na policję, a w TVN24.pl relacjonowała:
To najprawdopodobniej kucyk albo młody koń. Ma w środku siano. Samochód wygląda, jakby rozbił się na słupie. W środku jest pełno rzeczy. Musieliśmy się włamać do tego auta, żeby zwierzę przeżyło. Przynieśliśmy mu wodę. Znaleźliśmy tam także dwa gołębie*
Według relacji kobiety, koń miał przebywać w aucie co najmniej kilka godzin.
Koń w samochodzie osobowym
Zgłoszenie do służb wpłynęło około godz. 16 w piątek 12 czerwca 2026 r., a ok. godziny 18 na miejscu pojawił się właściciel.
Według niego [zgłoszenia – przyp. red.] w pojeździe, który stoi przy ulicy Kolejowej znajduje się zwierzę. Nie mamy informacji o uszkodzeniu tego pojazdu. Funkcjonariusze są na miejscu i wykonują czynności w niezbędnym zakresie.
– przekazała TVN24.pl podkomisarz Monika Kaczyńska z KSP.
Tymczasem właściciel tłumaczył, że:
…wraca z Krynicy Morskiej, gdzie kucyk przewoził dzieci jako atrakcja turystyczna. Auto mu się zepsuło i zaczął dzwonić, szukając w okolicy pomocy.
Przypomnijmy jednak, że Krynicę Morską, a Warszawę dzieli ponad trzysta kilometrów, więc zwierzę musiało najpierw jechać kilka godzin ściśnięte w samochodzie. Później zaś koń został zostawiony w pojeździe na kolejne kilka godzin.
Obecnie sprawę wyjaśnia policja, natomiast jak poinformowała TARA – Schronisko dla Koni, kucyk został odebrany przez OTOZ.
*cyt. TVN


























