Do potężnego pożaru doszło w pobliżu ulic Miłobędzkiej i Racławickiej na Mokotowie. Dym widać aż z daleka. Jak się okazuje pożar pojawił się w jednym z pustostanów. Na miejsce szybko pojawiły się odpowiednie służby. Ponadto cały czas trwa tam akcja gaśnicza. Z tego też powodu znaczna część drogi nadal pozostaje zablokowana. Wciąż również nie wiadomo co było przyczyną zdarzenia. Oto co dokładnie się wydarzyło.

Na pożaru doszło na Mokotowie. Jest on tak duży, że zobaczyć go można z bardzo daleka. Jak się okazuje doszło do niego w pustostanie. Objął całość dlatego też strażacy nie ograniczają się do jednego pomieszczenia, ani niewielkiego fragmentu budynku.
W akcji gaśniczej wzięło udział osiem zastępów straży pożarnej.
„W pobliżu pustostanu znajdują się również trzy karetki pogotowia. Służby nie poinformowały jednak na obecnym etapie, aby w zdarzeniu ktokolwiek został poszkodowany”
-czytamy na portalu Goniec.pl.
Nie wiadomo ile jest osób rannych. Nie wiadomo również czy w momencie pożaru w pustostanie znajdował się ktokolwiek.
Obecnie trwa dogaszanie, które może trwać jeszcze 3 lub 4 godziny.
„Okazało się, że jest to pożar pustostanu i roślinności obok niego. W akcji uczestniczy osiem zastępów straży pożarnej. Aktualnie trwa dogaszanie”
-powiedział kpt. Paweł Baran z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej m.st. Warszawy.
To jednak nie wszystko. Onet podał kolejne informacje.
„W związku z działaniami służb dojazd do ul. Wołoskiej został zablokowany. Mieszkańcy powinni na bieżąco śledzić komunikaty i omijać miejsce pożaru. W razie dużego zadymienia należy zamknąć okna i bez potrzeby nie wychodzić z mieszkań”
-czytamy na portalu Onet Warszawa.
Źródło: goniec.pl
























