Prokuratura Okręgowa w Świdnicy przekazała zaskakujące informacje. Kierowca Toyoty – sprawca śmiertelnego wypadku z Bardo – nie żyje!

Śmiertelnie potrącił 9-latka i jego tatę
Do wypadku doszło 10 czerwca 2026 r. w Bardo. To tam kierujący czarną Toyotą wyjechał w idących pieszo ojca i syna [nagranie tutaj]
Niestety 48-latek i jego 9-letni syn ponieśli śmierć na miejscu. Sprawca także trafił do szpitala i tam usłyszał zarzut. Jednak nie przyznał się do winy.
Mężczyzna nie przyznał się do winy. Twierdził, że nie pamięta momentu tragedii. Do sądu skierowany został wniosek o tymczasowe aresztowanie go na okres trzech miesięcy.
– mówił w rozmowie z „Faktem” prok. Mariusz Pindera, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Świdnicy.
Kierowca Toyoty nie żyje
Po wypadku, 52-latek był kilka dni hospitalizowany. Później opuścił szpital. Jednak nagle miał się źle poczuć i znów trafił do szpitala.
Zgodnie z informacjami, jakie przekazał polsatnews.pl Mariusz Pindera z Prokuratury Okręgowej w Świdnicy, we wtorek rano 52-latek źle się poczuł. Trafił do szpitala w Kłodzku, gdzie zmarł.
– podała stacja*
Obecnie nie są znane przyczyny śmierci mężczyzny. Zostanie wykonana sekcja zwłok.
>>>Szkoła żegna 9-letniego Natana. „Są pożegnania, na które nigdy nie będziemy gotowi…” 🖤


























