Do tragicznego zdarzenia doszło w miejscowości Ganderkesee w Niemczech. Jeden z małych samolotów nagle runął na dom jednorodzinny. Jak się okazuje w katastrofie zginęły dwie osoby. Z kolei straty materialne wynoszą około milion euro. Oto co dokładnie się wydarzyło. Przeczytaj koniecznie. Będziesz w szoku.

Do katastrofy lotniczej doszło w sobotę przed południem w Niemczech. Mały samolot lecący z dwoma osobami nagle rozbił się na osiedlu. Maszyna uderzyła w dom jednorodzinny. Zginęło dwóch pasażerów awionetki w wieku 77 oraz 65 lat. Co więcej w domu nie było nikogo-jak się okazało domownicy przebywali w tym czasie na urlopie.
„Jedną z ofiar znaleziono natychmiast po przybyciu ratowników. Aby dostać się do drugiej osoby, strażacy musieli użyć ciężkiego sprzętu do podniesienia wraku samolotu. Zajęło to kilka godzin. Operacja była niezwykle skomplikowana. Konstrukcja budynku groziła zawaleniem, a z uszkodzonej maszyny wylewało się paliwo. Na miejscu pracowało łącznie około 170 ratowników”
-czytamy na portalu Eska.
Maszyna wyruszyła z Bremy, zatrzymał się w Ganderkesee aby uzupełnić paliwo. Kiedy zdecydowano się powrócić na lotnisko, wtedy przebywała tam inna maszyna. Wykonano więc jeszcze jedną rundę. Na lotnisko nie powrócono gdyż samolot uderzył wtedy w dom.
Sprawa badana jest przez odpowiednie służby jednak nie zauważono by do tragedii przyczyniła się inna maszyna. Co więcej nie wiadomo nic o problemach technicznych czy kłopotach zdrowotnych załogi.
Sprawą zajmuje się Federalna Agencja Badania Wypadków Lotniczych (BFU). Nie ma jednak czarnych skrzynek co znacznie utrudnia śledztwo.
Zniszczenia natomiast szacuje się na kwotę od 750 tys. do 1 mln euro.
Źródło: Eska


























